Stay Frosty



W moje ręce wpadła kolejna mała gra wydana przez Nerd Sirens (nie mogę jeszcze upolować Cornego Gronia, ale może się kiedyś uda). Tym razem dzięki Stay Frosty wcielimy się w kosmicznego trepa i rozjedziemy te cholerne robale! Zupełnie jak w Żołnierzach Kosmosu.

Całość opisana jest w krótkich żołnierskich słowach i z humorem przypominającym mi serię Bill Bohater Galaktyki. Jest trochę bluzgów, jest trochę po bandzie, ale świetnie pasuje to do tematu gry.
Mechanicznie jest prosto i konkretnie — to taki klimat OSRów trzeciej fali (lubię ten podział). Z fajnych rzeczy mamy cechy, które są tym lepsze, im niższe. Zdanie testu polega bowiem na rzucie k20 powyżej testowanej cechy. Kolejna fajna sprawa — przeciwnik, by nas trafić, musi rzucić poniżej naszej cechy, więc im jesteśmy lepsi, tym łatwiej nam trafić i zarazem, tym trudniej trafić nas. Dodatkowo mamy mechanikę napięcia, które rośnie i wpływa pozytywnie na nasze zdolności, aż wybuchnie i wtedy może nas zupełnie zryć.
 
Zalecane misje to pointcrawle — nowa planeta, kilka lokacji, BNi, z którymi można pogadać, robale, które można rozwalić. Dostajemy do tego poręczny generator i możemy startować.

Stay Frosty jest całkiem fajnie wydane. Ma przyciągającą wzrok okładkę Łukasza Kowalczuka (@elkowalczuk), chociaż pewnie przydałoby się trochę więcej ilustracji w środku. Przetłumaczone jest zrozumiale i dobrze się czyta. Muszę w ogóle przyznać, że podobają mi się wydawnictwa NS — zarówno treść, jak i forma.
 
Generalnie nie przepadam za tematyką militarną, ale tutaj podana jest w lekkim i absurdalnym sosie sci-fi. Myślę, że grze bliżej do Paragrafu 22 (z rozwalaniem robali na księżycu) niż do Wiecznej Wojny. Stay frosty!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Otchłań

Zew Cthulhu: Gra Paragrafowa

Obscure