Posty

Wyświetlam posty z etykietą Neotrad

Cień Władcy Demonów: Niepewna wiara

Obraz
  W podręczniku głównym Cienia Władcy Demonów kwestie religii były ledwie liźnięte. Nie przeszkadzało mi to, bo jakoś nie przepadam za tym tematem w grach. Nigdy nie lubiłem grać kapłanem, a opisy systemów wierzeń, bóstw i bogów jakoś mnie nie wciągały. "Niepewna wiara" trochę zmieniła moje podejście. Dodatek skupia się na rozbudowaniu tła religijnego oraz mechaniki kapłanów na Urth. Znajdziemy tu szczegółowy opis głównych wyznań – od monoteistycznego Kultu Nowego Boga, przez Starą Wiarę i Wiedźmiarstwo, po Kult Czcigodnych Zmarłych czy Mrocznych Bogów. Czytając podręcznik, odniosłem wrażenie, że autor zna się na rzeczy - opisy sprawiają wrażenie sensownych i wiarygodnych, a cała konstelacja układa się w zgrabną sieć powiązań i zależności. Kluczowym elementem mechaniki jest natomiast zróżnicowanie profesji Kapłana. Zamiast generycznego wzorca otrzymujemy warianty mocno zakorzenione w konkretnej wierze. Przekłada się to na unikalne czary, dedykowane tradycje magii oraz odmienn...

Cień Władcy Demonów: Krainy Spowite Cieniem: Konfederacja Dziewięciu Miast

Obraz
  "Krainy spowite cieniem" mają najbardziej słoneczną okładkę ze wszystkich cieniowładcodemonicznych podręczników. Słusznie, bo to jeden z jaśniejszych punktów w tej kolekcji. We wpisie o CWD narzekałem trochę na rozdział o świecie. Wydał mi się dość generyczny, sztampowy, z niewielkim potencjałem przygodotwórczym. Ot, taki klasyczny fantaziak, opisany w pięciu zdaniach na krzyż, z którymi nie za bardzo jest, co zrobić. KSC naprawiają ten błąd. Podręcznik opisuje po kolei każde z dziewięciu miast konfederacji. Każde z nich ma bardzo konkretny (może nawet nieco jednowymiarowy) charakter. Miasta: Śmierci, Łańcuchów, Śniące, Złote, Cudów, Rozkładu, Złodziei, Krwi i Bogów dają nam mnóstwo ciekawych miejsc do rozegrania przygód. Historia buntu niewolników - proszę bardzo. Upadłe postapokaliptyczne miasto zniszczone zarazą - mamy to. Bogactwo, spiski i układy na szczytach władzy - jest. Do wyboru, do koloru. Na szczęście opis każdego z miast jest tym razem bardzo konkretny: histori...

Cień Władcy Demonów: Suplement Władcy Demonów

Obraz
  Z badań wynika, że ludzie w Polsce kupują suplementy bez opamiętania. Czy tak samo jest z Suplementem Władcy Demonów? Ten dodatek do podręcznika głównego przypomina mi trochę ziny Carcass Crawler do OSE. Kilka nowych ras, kilka nowych klas, jakiś czar, jakiś magiczny przedmiot. Tu jest bardzo podobnie, chociaż jedno z pochodzeń - niziołek - jest na tyle istotne w świecie CWD, że aż się prosiło, żeby znalazło się w podstawce. Nowe ścieżki eksperckie i mistrzowskie są nawet fajne, ale tu ciśnienie nieco opada, bo już i tak jest ich po prostu bardzo dużo. To samo dotyczy magii. Fajne te nowe czary, ale mamy ich milion. Ekwipunek jest całkiem przydatny - jakaś alchemia, trochę inżynierii. Bomby, destylowane łzy dziewicy, eliksir pomniejszający. Grubo. Zasady korzystania z pojazdów trochę za bardzo zalatują mi tradem. Poradziłbym sobie bez nich "na chłopski rozum", ale jak są, to przecież można użyć. Narzędzia Mistrza Gry są za to trochę losowe - tu jakieś magiczne miejsca, tu a...

Cień Władcy Demonów: Ciemne sprawki w Ostatniej Nadziei

Obraz
  Gdy coś mi się spodoba, nie umiem przestać. "Ciemne sprawki w Ostatniej Nadziei" to scenariusz do Cienia Władcy Demonów - kolejny dla początkujących postaci. Zaczynamy od porządnego przygotowania. W broszurze znajdziemy kilka porad dotyczących wyboru pochodzenia postaci, losową procedurę tworzenia wioski, zbiór wskazówek uzależnionych od profesji bohaterów oraz opcjonalne rozwiązanie dotyczące późniejszego wyboru ścieżki nowicjusza. Robi to wszytko naprawdę pozytywne wrażenie i zagląda w zakamarki nieczęsto pojawiające się w tradowych grach. Sam scenariusz jest intrygujący i dynamiczny. Od pierwszego zdania rzuca BG w wir wydarzeń. Są intrygi, są tajemnice, są bójki i poważniejsze starcia. Fabuła zgrabnie wykorzystuje elementy świata i pozwala dowiedzieć się czegoś o nim z własnego doświadczenia. To też robi pozytywne wrażenie. Całość podzielona jest na sceny, a na końcu każdej z nich omówione są opcje graczy i to, do której kolejnej sceny mogą przeskoczyć. Wybory graczy ma...

Cień Władcy Demonów: Karty Demona

Obraz
  Karty, znaczniki, kosteczki, gadżeciki. Po co to komu? Wystarczy kartka papieru i wyobraźnia? A może się jednak do czegoś przydają? W moje ręce wpadła paczuszka z Kartami demona. Zestaw zawiera 100 czarów, pochodzących głównie z dodatków. Na grzbietach znajdują się zresztą ich okładki, a na dole kart można znaleźć odsyłacze z numerami stron. Gwoździem programu są oczywiście opisy zaklęć, a te są niestety słabe - dokładnie tak samo jak w podręcznikach. To jeden z moich największych zarzutów redaktorskich do gry. Nie ma tu w zasadzie żadnego podziału na sekcje. Nie ma nawet nagłówka z efektem działania czaru. Trzeba przeczytać całość słowo po słowie, żeby się w ogóle dowiedzieć, co się stanie po machnięciu różdżką, a zaczyna się np. od "rzuć k6 i określ obszar, a następnie złam gałązkę..." Wiele czarów ma formę ataku, więc aż się prosi na sekcję, w której jest po prostu podane: Intelekt vs. Wola. Z jednej strony to przydatny dodatek. Fajnie mieć na stole karty z czarami, któr...

Cień Władcy Demonów: Oblicza demona + Ekran

Obraz
Trochę wdepnąłem w ten Cień Władcy Demonów. Z sesji z Mała Wieś pamiętałem, że Krzysiek chwalił ekran i... rzeczywiście jest bardzo konkretny. Akcje, ataki, przebieg rundy, bronie, stany, użycia zaklęć. Naprawdę można na nim znaleźć wszystko, co może się przydać na sesji - bez konieczności wertowania podręcznika (chociaż są do niego odnośniki i można sobie doczytać). Oprócz ekranu zestaw zawiera trzy scenariusze dla początkujących postaci. Pierwsza to drętwa ucieczka z karawany niewolników. Sama w sobie trochę wydmuszka, ale może stanowić fajny początek czegoś większego - sesja, którą graliśmy na Kapitularzu, zaczynała się właśnie od tego wątku, a później weszliśmy w las. Druga to już klasyczny horror - mała mieścina, susza, coś zabija mieszkańców, coś czai się pod ziemią. Nieźle napisana, ciekawa, z chęcią bym ją rozegrał. Trzecia to niemalże tower defence. Bohaterowie muszą przetrwać kolejne fale atakujących karczmę nieumarłych. Do scenariusza dołączona jest całkiem zgrabna procedur...

Cień Władcy Demonów

Obraz
  Bękart DnD i Warhammera otulony w kocyk z horroru, w tle leci Iron Maiden. Cień Władcy Demonów to mroczne historie w fantastycznym świecie zmierzającym ku zagładzie. Cesarz nie żyje, Imperium upada, a wyznawcy mrocznego bóstwa przygotowują się na jego nadejście. Dark fantasy podszyte makabrą. W tym wszystkim my – wcale nie tacy słabi bohaterowie. Tworzenie postaci jest szybkie, proste i satysfakcjonujące. Naprawdę świetny jest rozwój. Zaczynamy na poziomie 0 i jeśli przeżyjemy pierwszą przygodę, wybieramy ścieżkę nowicjusza (kleryk, magik, łotr, wojownik), na 3. ekspercką (tych jest 16), na 7. mistrzowską (64). Każda kolejna zakończona przygoda to poziom w górę. Zasady są proste i eleganckie. Test to rzut k20 + modyfikator z cechy (wystarczy odjąć od niej 10) przeciwko trudności 10 lub Obronie/cesze przeciwnika. Kluczowe są utrudnienia/ułatwienia – rzucasz k6, wybierasz tylko najwyższą i odejmujesz od wyniku albo do niego dodajesz. Proste jak miecz. Spore wrażenie robi magia. Jes...

S. Petersen's Field Guide to Lovecraftian Horrors

Obraz
  Kocham bestiariusze. Uwielbiam oglądać te cudowne wytwory plastycznej wyobraźni. Ten konkretny kocham bardzo mocno. S. Petersen's Field Guide to Lovecraftian Horrors to pozycja wyjątkowa. Po pierwsze, jest napisana w formie prawdziwego przewodnika - pracy naukowej na temat tych stworów i traktuje je bardzo poważnie. Nie ma też żadnych elementów, które wychodziłyby do metaświata - cech, atrybutów, zahaczek itd. To po prostu atlas biologiczny. Po drugie, każda strona jest po prostu przepiękna. Ilustracje doskonale oddają dziwaczność tych istot. Brak symetrii, otworów gębowych, zmieniające kształt masy tkanek, potworne potworności. Nagrody Ennie za Best Interior Art i Best Monster. Po trzecie, każdy potwór jest pokazany obok sylwetki człowieka, dzięki czemu pierwszy raz uświadomiłem sobie rozmiary tych stworzeń. Proste, ale genialne. Na ostatniej stronie jest z kolei dwustronicowa grafika pokazująca sylwetki wszystkich stworów obok siebie - można je sobie łatwo porównać. Po czwarte,...

HORROR a roleplaying game

Obraz
  Ponieważ walczę z masakrycznym jetlagiem, postanowiłem przeczytać sobie jakąś grę o 3 nad ranem. Padło na HORROR A Roleplaying Game. Oczekiwania miałem spore, bo to przecież prosto w mordę horror i RPG, a właśnie to lubię najbardziej. Okazało się jednak, że tego konkretnego nie lubię najbardziej. Po pierwsze to Year Zero Engine, czyli mechanika, w której na stu siedemdziesięciu kostkach w puli udaje mi się nie wyrzucić żadnej szóstki i pomimo bycia najbardziej kompetentnym jak się tylko da, potykam się o sznurówki i łamię sobie jedynkę. Po drugie to w zasadzie SRD - czyste zasady, zero "czym jest horror", "jak zarządzać strachem". Gdybym wyciągnął książeczkę z zasadami ze startera do Obcego, to pewnie otrzymałbym coś podobnego (tylko ładniej wydanego). Wyjątkiem są tu może archetypy, chociaż moim zdaniem nie do końca pasują do horroru. Nie rozumiem tego produktu - zaklepał sobie nazwę, która naprawdę dużo obiecuje, a dostarcza coś zupełnie innego. Na pocieszenie -...

Thorgal: Bogowie, Skellingar i Sieć Pajęczego Króla

Obraz
  Po półtorarocznym opóźnieniu na moje biurko trafił dodatek do Thorgala: Bogowie, Skellingar i Sieć Pajęczego Króla. To trzydziestostronicowa publikacja, na którą składają się scenariusz i dwa rozdziały "lorowe". Sieć Pajęczego Króla czerpie inspirację z albumu nr 24 "Arachnea", chociaż opowiada zupełnie autonomiczną historię. To najmocniejszy punkt dodatku. Przygoda jest klasycznie "thorgalowa" w klimacie i tym razem autorzy odrobili lekcję i pozostawili drużynie sporo swobody w działaniu. Wskazówki są porozrzucane i nie są przypisane do konkretnych miejsc i osób. Eksploracja wyspy też nie musi być liniowa. Pojawia się nawet tabelka spotkań losowych, za co od razu daję duży plus. Wkurza mnie za to chowanie kluczowych odkryć za wynikami rzutów, ale to już taka mechanika. Doświadczony MG sobie poradzi. Ostatni akt to eksploracja leża oraz wielki finał, który też może rozegrać się na kilka sposobów. Szkoda, że wszystkie z nich zakładają walkę, ale to też ju...

The World of Lightness (dark, but light)

Obraz
Fajerbol na emeryturze wydał tradową kobyłę. Ma dwie strony. Świat Mroku przyciąga wiele osób mieszaniną współczesności, horroru i niesamowitości. Zasady zawarte w oryginalnych podręcznikach są jednak ciężkie jak betonowe buty, Wampir to autentyczny przykład na to, że da się tworzyć postać 3h i nie skończyć. Na ratunek przychodzi Łukasz Kołodziej. Tworzenie postaci podzielone jest na 3 sekcje. W każdej mamy do wydania po trzy punkty. 9 atrybutów (jak udało ci się wytrenować umysł, ciało i ducha), 18 profesji (czego udało ci się w życiu nauczyć) i 6 grup przedmiotów (jak udało ci się w życiu ustawić). Gotowe. Zasady są proste jak drut. Test polega na dobraniu pasujących cechy, profesji i przedmiotu, zsumowaniu ich punktów i rzucie tyloma k10. Jeśli wypadnie 10, to sukces. Porażki odkładają się pod postacią Statusów (psychiczne), Stłuczeń (lekkie fizyczne) i Ran (ciężkie fizyczne). Każdy punkt w którejś z nich odbiera jedną kostkę w testach. Zebranie kilku powoduje utratę przytomności, ...

Star Trek Adventures: Starter

Obraz
  Przeczytałem starter do Star Trek Adventures i najpierw chciałem napisać o grze, ale stwierdziłem, że to bez sensu na podstawie startera, więc postanowiłem napisać o starterze, ale zacząłem się zastanawiać, co opisywać w tym wypadku. Mechanikę bez sensu, bo to tylko okrojony starter. Samą sprawność techniczną publikacji - język, skład, czytelność informacji? Takie to suche. W końcu zacząłem zastanawiać się, po co są startery i czy nie powinno się ich oceniać pod kątem spełnienia zakładanego celu. No tak, czyli mętlik w głowie. Opowiem więc po trochu o wszystkim. Mechanika gry to 2d20, czyli rzut pulą k20 porównywany z progiem sukcesu budowanym za pomocą zsumowania pasujących do testu atrybutu i sekcji (czyli poziomu wykształcenia w określonym departamencie). Poziom trudności określa natomiast, ile sukcesów należy zebrać, żeby test się powiódł. Tu jeszcze dochodzą do głosu metawaluty, czyli min. Impet zdobywany m.in. za nadmiarowe sukcesy. Mam wrażenie, że jest to clue systemu i w...

Star Wars: Dawn of Rebellion

Obraz
  Andor przykuł mnie do ekranu i od razu powstała chęć sięgnięcia po podręczniki SW. Każda gałąź (jedi, awanturnicy, rebelia) składa się z podręcznika głównego, pudełka begginer game, scenariuszy i podręczników dla każdej z profesji. Oprócz tego są trzy podręczniki ze sprzętem i NPCami oraz trzy "historyczne" - jeden o Separatystach, drugi o upadku Republiki i trzeci o powstaniu Rebelii. Sięgnąłem właśnie po niego, bo opisuje wydarzenia ujęte w Star Wars: Rebelianci i Łotr 1. Podręcznik jest bardzo konkretny. Najpierw opisuje stan galaktyki i codzienność pod rządami Imperium. Następnie przedstawia kolejne planety ważne dla Rebelii, a na każdej z nich opisuje historię, kulturę, ale także ważne miejsca, NPCów i istoty oraz, co najciekawsze, mikroscenariusze związane z danym miejscem. Znajdziemy tu Alderaan, Dathomir, Jedhę, Lothal, Atollon i Gwiazdę Śmierci. Kolejny rozdział opisuje organizacje - po stronie Imperium, Rebelii i niezależne. W każdej z nich pokaźna lista NPCów - t...

Shiver

Obraz
  Naprawdę ciekawa gra z nowoczesną mechaniką i przedpotopowymi patologicznymi poradami dla MG. Bardzo oryginalna mieszanka. Shiver to taki neotradowy Potwór Tygodnia. Ma być bardzo filmowo, strasznie albo przygodowo. Też mamy zegar i odliczanie, przeciwnicy mają słabości, archetypy są silnie zarysowane. Są jednak różnice. Konwencja jest szersza - niekoniecznie polujemy na monstrum (przygoda startowa opowiada o ucieczce z laboratorium opanowanego przez zombie). Mechanika jest natomiast bardziej precyzyjna. Zegar porusza się o minutę w konkretnych przypadkach i odpala konkretne rzeczy. Nie musi być też związany z tym, co robi potwór, a może np. odpalić burzę śnieżną albo sprawić, że wysiada prąd i gasną światła. Zasady są chyba najciekawszą częścią gry. Każda postać ma 6 cech (siła, zręczność, mózg, serce, szczęście, dziw), a w niej liczbę kości zwykłych (k6) i talentu (k8). Kostki są specjalne - na ściankach mają symbole cech. Jeśli rzucam na siłę, to sukces otrzymuję, jeśli na koś...

Vaesen

Obraz
  Vaesen to gra o polowaniu na potwory za pomocą Year Zero Engine (czyli jak wyrzucić zero szóstek na 12 kostkach). Niby nie przepadam za tradem, ale tu się poddaję. Jak coś jest dobre, to jest dobre. Postaci wcielają się w członków tajemniczego Towarzystwa, które w XIX-wiecznej Szwecji (albo Królestwie Polskim) bada i zwalcza tajemnicze istoty, dostrzegane wyłącznie przez Widzących. Czyli z jednej strony mniej potworny i kosmiczny Zew, a z drugiej Potwór Tygodnia (tu podobieństw jest zdecydowanie więcej - włącznie ze strukturą tajemnic). Mechanicznie mamy kolejną iterację silnika YZE, czyli cztery cechy, po trzy umiejętności przypisane do każdej z nich i budowanie pul kostek, na których trzeba wyrzucić 6. Można forsować, otrzymując stany, a liczba sukcesów ma wpływ na wynik testu. Dochodzi tu jeszcze strach (to w końcu gra o potworach), ale zasadniczo, jeśli graliście w cokolwiek od Fria Ligan, to się nie zgubicie. Wiele osób chwali sobie te zasady jako szybkie, proste do opanowan...

Thorgal

Obraz
Trafiło się trudne. Uwielbiam Thorgala i czytałem go milion razy. Nie przepadam za to za grami tradowymi. Rozumiem jednak decyzję o wyborze takiego formatu w tym przypadku. Nie chcę też, żeby wpływ na ocenę podręcznika miała sama zbiórka (w której przebiegu wiele rzeczy mi się nie podobało). Dlatego zdecydowałem się na rozłożenie tego podręcznika na elementy składowe i ocenę w ramach kultury, w której się mieści. Thorgal to tradycyjna gra fantasy, wydana przez Dark Rabbit Polska . Jest ona oparta na kultowej serii komiksów i (na szczęście) czuć w niej wyraźnie to źródło. Widać, że autorzy znają komiksy od podszewki, rozumieją, o co w nich chodzi i starają się ująć ten klimat w swojej grze. Dostajemy więc podróże, walkę o rodzinę, stawanie naprzeciw wielkiemu losowi i próbę odnalezienie szczęścia w formie spokojnego życia na uboczu. Kilka rzeczy mi się w niej podoba, kilka zdecydowanie mniej. Zacznijmy od minusów. 1. Struktura podręcznika - momentami jest dziwna. Np. atrybuty postaci i ...

Dragonbane: Ekran

Obraz
  Do tej pory pisałem o produktach z serii Dragonbane w samych superlatywach. Na ekran nie mogę jednak spojrzeć przez różowe okulary. Po pierwsze grafika. To wycięty fragment okładki podręcznika (i startera). Z układu wertykalnego skadrowano potrójny format horyzontalny i to niestety widać. Naprawdę aż się prosiło o grafikę, która wykorzystałaby te trzy szerokie panele. Po drugie dziwaczny dobór tabel. Nie rozumiem zamysłu. Pierwsza strona dotyczy NPCów. Tabelka z typowymi postaciami niezależnymi jest nawet fajna, ale dodatkowo są powyciągane zasady (w pełnej opisowej formie) dotyczące np. tego, że jak NPC osiągnie 0 HP, to umiera. Rzeczy, które skrótowo zajęłyby może z 4 linijki, są tu opisane jak w podręczniku i zajmują 1/3 pierwszej strony. Druga strona to wyciągnięty z podręcznika opis przykładowych akcji, do niczego niepotrzebna tabelka z jednostkami czasu i dwie tabelki rzutów krytycznych (ale tylko Demonów, bo Dragonów nie ma). Trzecia strona to tabelki: strachu, opuszczenia...

Dragonbane: Zestaw Podstawowy

Obraz
  Dawno nie pisałem o Dragonbane. A to dlatego, że zabrałem się za Zestaw Podstawowy, czyli pudełko, a było tam trochę czytania. Musiałem trochę rozgryźć, czym różni się wersja pudełkowa od podręcznika głównego, ale już wiem i spieszę z wyjaśnieniem. Pudełko zawiera podręcznik gracza, ale w miękkiej okładce, nie zawiera jednej przygody, która w nim jest, ale za to daje kampanię z kilkoma przygodami połączonymi w całość, mapę doliny, mapkę z siatką do prowadzenia bitew, wytłoczki z potworami, podstawki do papierowych potworów, ładne zielone przezroczyste kostki, karty inicjatywy, skarbów, plotek i ulotkę do grania solo. O zasadach nie będę się rozpisywał, bo w zasadzie podsumowałem je przy okazji startera. Tu przede wszystkim dochodzi pełna instrukcja tworzenia postaci, szczegółowe opisy umiejętności, talentów (zdolności heroicznych), pełna lista czarów. Przy kolejnym czytaniu znowu zwróciłem uwagę na śmiertelność. Zauważyłem, że wraz z awansem nie rosną HPki. Można wziąć talenty, k...

Pulp Cthulhu

Obraz
  Wczoraj miałem okazję pierwszy raz zagrać w Pulp Cthulhu. Tak naprawdę to nawet w klasyczny Zew grałem bardzo dawno temu i niewiele pamiętam (poza 1:1 na scenariuszu od Zgrozy ). Podręcznik czytałem wyrywkowo, więc moje wrażenia dotyczą samej sesji i przygotowania do niej, a nie treści zasad. Tworzenie postaci było z jednej strony satysfakcjonujące, a z drugiej dość trudne i czasochłonne. Niby wiedziałem, o co chodzi, jak mam przyznać te wszystkie procenty, ale już w grze okazało się, że jednak nie wiedziałem i moja postać jest zupełnie inna, niż myślałem, że będzie. Nie wiedząc, za co dokładnie odpowiadają poszczególne umiejętności, jak się do tego mają atrybuty główne i poboczne, co dokładnie robią poszczególne talenty, dokonałem na czuja wyborów, które mnie później mocno zaskoczyły. Pomimo tego udało się stworzyć ciekawą drużynę z barwnymi postaciami, sensownymi relacjami i jasnymi celami. Świat jest również pełen koloru i swoistego uroku, aczkolwiek z czającą się gdzieś w cie...

Dragonbane: Bestiary

Obraz
  Obcowanie z tym systemem sprawia mi ogromną przyjemność. Lubię oglądać te podręczniki, podoba mi się skład, podobają mi się ilustracje i podoba mi się zawartość. Bestiariusz zawiera 63 wpisy, w tym 9 nowych ras, którymi można grać (w polskiej wersji to "rody"). Można więc wcielić się m.in. w ludzi-koty, orki, ogry, gobliny, hobgobliny, żaboludzi, jaszczuroludzi, satyrów i karkiony. Kolejne sekcje zawierają opisy insektoidów, gigantów, trolli, smoków, bestii, nieumarłych i demonów. A opisy są przednie. Każde stworzenie oprócz opisu ogólnego posiada: - zazwyczaj zabawny cytat na swój temat - zestaw cech dla przykładowych przedstawicieli rodu - zdarzenie losowe ze swoim udziałem - zalążek przygody ze swoim udziałem - tabelę ataków (kocham) - piękną ilustrację Podręcznik wydany jest w twardej okładce, ale na papierze innym niż podstawka — grubym, ale matowym. Wbrew pozorom prezentuje się to bardzo dobrze, a ilustracje nabierają pięknej soczystości. Jeśli miałbym mieć jakikolwie...