Posty

Bóle redaktora: Błędy

Obraz
  Przeczytaliście to już piętnaście razy, a on wlezie z buciorami w tekst i oczywiście znajdzie jakieś błędy. Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi. Warto jednak wypisać kilka popularnych chochlików: 1. Przecinek przed itp. Ten skrót oznacza "i tym podobne", a przed "i" przecinka nie stawiamy. No może poza złączeniem "itp., itd". 2. Przecinek przed "i" czasem się jednak stawia: a) po wtrąceniu Postaci udaje się osiągnąć to, co chciała, i w dodatku zdobywa potrzebne informacje. b) dopowiedzenie Kupił piękny miecz, i to za własne pieniądze. c) wymienianki Kupił miecz i tarczę, i hełm, i rękawice. 3. Ale nie zawsze stawia się go tam, gdzie wypada pauza podczas czytania na głos. Szczególnie w pozycji inicjalnej w zdaniu. Poza tym... Według mnie... Moim zdaniem... Przede wszystkim... Pewnego dnia... Podczas ostatniego lata... Tu się go nie stawia. 4. Tę/tą. Podaj mi tę tarczę. Schowaj się pod tą tarczą. 5. Policzalne/niepoliczalne. Policzalne: licz...

Cień Władcy Demonów: Oblicza demona + Ekran

Obraz
Trochę wdepnąłem w ten Cień Władcy Demonów. Z sesji z Mała Wieś pamiętałem, że Krzysiek chwalił ekran i... rzeczywiście jest bardzo konkretny. Akcje, ataki, przebieg rundy, bronie, stany, użycia zaklęć. Naprawdę można na nim znaleźć wszystko, co może się przydać na sesji - bez konieczności wertowania podręcznika (chociaż są do niego odnośniki i można sobie doczytać). Oprócz ekranu zestaw zawiera trzy scenariusze dla początkujących postaci. Pierwsza to drętwa ucieczka z karawany niewolników. Sama w sobie trochę wydmuszka, ale może stanowić fajny początek czegoś większego - sesja, którą graliśmy na Kapitularzu, zaczynała się właśnie od tego wątku, a później weszliśmy w las. Druga to już klasyczny horror - mała mieścina, susza, coś zabija mieszkańców, coś czai się pod ziemią. Nieźle napisana, ciekawa, z chęcią bym ją rozegrał. Trzecia to niemalże tower defence. Bohaterowie muszą przetrwać kolejne fale atakujących karczmę nieumarłych. Do scenariusza dołączona jest całkiem zgrabna procedur...

DURF of the Week

Obraz
  Jakiś czas temu myślałem sobie o prostych scenariuszach do nowej fali małych OSR-ów. Doszedłem do wniosku, że jednym z kluczowych elementów jest po prostu ciekawy boss na końcu lochu. Ale, no właśnie – ciekawy. Często zdarza się, że ten kluczowy element zabawy to płaski i papierowy zbiór atrybutów. Postanowiłem poszukać rozwiązania w równoległym świecie PbtA i sięgnąłem po grę, w której ciekawy przeciwnik jest gwoździem programu – Potwora Tygodnia. Po otrzymaniu błogosławieństwa od Michaela Sandsa sięgnąłem po jego rozwiązania, pomieszałem je z tradycyjnymi cechami i przygotowałem generator ciekawych bossów. W ulotce przechodzimy przez kolejne tabele losowe (oczywiście można wybrać, zamiast rzucać kostkami): * typ i motywacja * gatunek * moce specjalne * rodzaje ataku * słabości * minionsy Nazywa się niby DURF, ale pasuje praktycznie do każdego małego OSR-a. https://hechlok.itch.io/durf-of-the-week

Cień Władcy Demonów

Obraz
  Bękart DnD i Warhammera otulony w kocyk z horroru, w tle leci Iron Maiden. Cień Władcy Demonów to mroczne historie w fantastycznym świecie zmierzającym ku zagładzie. Cesarz nie żyje, Imperium upada, a wyznawcy mrocznego bóstwa przygotowują się na jego nadejście. Dark fantasy podszyte makabrą. W tym wszystkim my – wcale nie tacy słabi bohaterowie. Tworzenie postaci jest szybkie, proste i satysfakcjonujące. Naprawdę świetny jest rozwój. Zaczynamy na poziomie 0 i jeśli przeżyjemy pierwszą przygodę, wybieramy ścieżkę nowicjusza (kleryk, magik, łotr, wojownik), na 3. ekspercką (tych jest 16), na 7. mistrzowską (64). Każda kolejna zakończona przygoda to poziom w górę. Zasady są proste i eleganckie. Test to rzut k20 + modyfikator z cechy (wystarczy odjąć od niej 10) przeciwko trudności 10 lub Obronie/cesze przeciwnika. Kluczowe są utrudnienia/ułatwienia – rzucasz k6, wybierasz tylko najwyższą i odejmujesz od wyniku albo do niego dodajesz. Proste jak miecz. Spore wrażenie robi magia. Jes...

Bóle redaktora: Ach, ten angielski!

Obraz
  Ach, ten angielski! Lubi się zakraść do naszych gier i porządnie w nich nabałaganić. Oto kilka najczęstszych błędów, których zawsze szukam: 1. Używanie angielskich wyrazów w polskich tekstach. Królują tu: lore, setting i trigger. W mowie potocznej – do przyjęcia. W słowie pisanym warto poszukać polskich odpowiedników. Na deser „max.” zamiast „maks.” 2. Nie do końca tożsame tłumaczenia. Lokacja to nie to samo co „location”. Frakcja to nie to samo co „fraction”. Kultysta to nie to samo co „cultist”. Sprawdźcie też, co naprawdę oznaczają angielskie: sympathetic, actually i eventually. Tu można dodać, że tłumaczenie „watch” jako wachta też nie jest do końca poprawne, ale jest na tyle rozpowszechnione, że może nie ma co robić z Kubusia Puchatka Fredzi Phi-Phi. 3. Kalki językowe. zrobić test – wykonać test, przetestować; na koniec dnia – koniec końców, w gruncie rzeczy, w ostatecznym rozrachunku; dedykowany – właściwy dla, skrojony na miarę, przeznaczony dla; robić różnicę – mieć znacz...

Bare Barians of Titvag: The Legend of the Dragonfondler

Obraz
  Łukasz Kołodziej vel Fajerbol , emerytowany twórca najbardziej porytych indie erpegów w historii indie erpegów, huknął z armaty! Tym razem sięgnął do świata cyklu opowiadań i powieści Bare Barians of Titvag autorstwa Richarda A. Blackwooda. Jeśli ich nie znacie, gorąco zachęcam, żeby po nie sięgnąć. 1969 rok to czasy, gdy fantastyka nie uznawała jeszcze sztywnych granic. Fantasy swobodnie przenikało się z science fiction, magia sąsiadowała z technologią, a barbarzyńcy mogli stanąć do walki zarówno z demonami, jak i przybyszami z odległych gwiazd. Społeczeństwo eksperymentowało z poszerzaniem świadomości, a z głośników leciały zapętlone psychodeliczne podróże Hawkwind. Zasady gry w 100% odpowiadają tematyce. Główny test polega na rzucie k20, dodaniu wyniku do aktualnej daty i sprawdzeniu, na jaki dzień tygodnia trafimy. Poniedziałek jest zły. Jeśli gramy w poniedziałek, jest jeszcze gorszy. Podręcznik oferuje prawdziwe bogactwo treści: opis świata (zrealizowany pomysłowo za pomocą...

Fajerbol: Pierun Łognisty

Obraz
  Zaczarowany Las wywołał wilka z lasu. To taki słowiański las i takie prastare wilki. Pierun Łognisty to słowiański hack na mojego ukochanego Fajerbol a. Dobry hack. Nie będę po raz kolejny opisywał zasad – zapraszam do wpisu na blogu, w którym recenzuję podstawkę. Skupię się na tym, co doszło lub się zmieniło: a) piękny świat gęstej puszczy, kurhanów, pozostałości cywilizacji przodków, łąk i łanów zboża, b) rozbudowany bestiariusz z ciekawymi stworzami, c) plemiona zamiast ras, d) cały zestaw ciekawych miejscówek do rozgrywania przygód, e) słowiańskie (i fantastyczne) bóstwa, f) Furia – jeśli jesteś ranny, możesz wydać Manę na dodatkowy atak, g) Okaleczenie – jeśli życie spadnie do zera, możesz przyjąć okaleczenie (zamiast śmierci) – jedna z cech spada o 1 i nie może już przekroczyć tej wartości. Niby za dużo się nie zmienia, niby podobnie, ale ten świat jest przedstawiony tak obrazowo, że ma się ochotę przywołać Płotkę i cwałować do lasu, by siec potwory.

Bóle redaktora: Styl

Obraz
  Technikalia mamy odhaczone, zabieramy się za styl. 1. Ton wypowiedzi i klimat. Jeśli podręcznik jest dla dzieci, pisz dla dzieci. Jeśli dla rodziców, to dla rodziców. Język może być techniczny, surowy jak w instrukcji pralki. Innym razem młodzieżowy, kolokwialny – chociaż trzeba to robić z wyczuciem. Tu znowu najbardziej liczy się spójność. Uwaga! Niektóre wybory mogą być karkołomne i trudne w realizacji. Cały podręcznik w formie materiałów szkoleniowych dla rekruta akademii pilotów? Redaktor z pewnością znajdzie kilka miejsc, w których język wymknie się z tych ram. 2. Podział tekstu. Jeden akapit to jedna myśl, jedna procedura. Kolejny wynika z poprzedniego, jest jego rozwinięciem albo następstwem. Ta precyzja jest naprawdę kluczowa dla przekazu. Dygresje i skakanie po tematach nie lubią się z podręcznikami. Warto przenieść tę zasadę również na poziom zdań. 3. Precyzja i eliminacja wiatru. Usuwanie zbędnych ozdobników, słów bez znaczenia dla treści – naprawdę, z pewnością, bez w...

Fajerbol: Kruczy strych

Obraz
  Tak zaczyna się gra Fajerbol : Wspólnie z przyjaciółmi stwórz drużynę awanturników, przemierz fantastyczne krainy, pokonaj przerażające monstra, zdobądź bogactwo i chwałę. "Kruczy Strych" zamienia "fantastyczne krainy" na "ponure krainy". Tam, gdzie podstawka była klasycznym fantaziakiem z niziołkami i smokami, ten mroczny hack wprowadza dhampiry, ożywieńców i inkwizycję. Czaicie – deszcz, błoto, smród, choroba, polskie fantasy. W przeciwieństwie do podstawki Kruczy Strych oferuje historię świata, opis krain, bogów i kultów. Buńczuczni magowie zostali skarceni przez Białego Boga. Magia jest zakazana, Inkwizycja szuka po wioskach wiedźm (na podpałkę), a w gęstych lasach kryją się Dziwadła. Świetnie opowiada się o tym w długie jesienne wieczory. Zasady gry są praktycznie niezmienione. Postać tworzy się losując jej cechy – najniższa z nich wyznacza rasę, a najwyższa klasę. Testy polegają na pokonaniu wyniku przeciwnika, a do naszych punktów wlicza się: rzut...

Liminal Horror: Przewodnik po grze i scenariuszach

Obraz
  Z Liminal Horror zetknąłem się pierwszy raz kilka lat temu dzięki Tytusowi Rduchowi. Gra od razu mnie ujęła – nie dość że to mój ulubiony gatunek, to jeszcze mechanicznie sięgający do pozycji, które bardzo sobie cenię: Into the Odd, Cairn i Mausritter. Z zapałem zabrałem się za czytanie kolejnych oryginalnych materiałów. Kiedy Rzucaj Nie Gadaj ogłosiło wydanie polskiej wersji, skakałem z radości. Kiedy okazało się, że przy okazji zamierza wypuścić serię przygód stworzonych przez rodzimych autorów, oszalałem ze szczęścia. Gdy tylko wyszły, postanowiłem przeczytać wszystkie. Ten zeszyt to właśnie efekt tego czytelniczego szału. Zebrałem i uszeregowałem powstałe przy jego okazji mini recenzje wszystkich dostępnych w Polsce materiałów do Liminal Horror . Może pomogą komuś w decyzji o zakupie albo w wyborze scenariusza na kolejną sesję. Zapraszam do lektury! Do pobrania za darmo z: https://hechlok.itch.io

Bóle redaktora: Zapisy mechaniczne i formatowanie

Obraz
  Kolejny temat, który weryfikuję podczas czytania tekstu, to standaryzacja zapisów mechanicznych i formatowania. Wiem, mało elektryzujące, ale za to konkretne. 1. Zapis rzutów kośćmi. 2k6, 2K6, 2d6 - tu jest zawsze najwięcej błędów. Jeśli tekst to tłumaczenie z angielskiego, gwarantuję, że macie w nim pozostawiony skrót od "dice". Warto też zastanowić się, czy jeśli piszecie k6, to na początku zdania to też ma być mała litera. Inna sprawa to uświadomienie sobie różnicy między 2k6 (rzucamy dwa razy k6 i dodajemy do siebie wyniki), a "rzuć dwa razy k6 i wybierz lepszy wynik". 2. Zapis modyfikatorów. +2SIL, +2 SIL, +2 SIŁ – tu też często zdarzają się błędy. Raz jest spacja, raz jej nie ma, znikają i pojawiają się polskie litery. Podobnie wygląda sprawa z zapisem użytego atrybutu w ruchach w PbtA. Raz to +UROK, innym razem + UROK. Spacje lubią psocić. 3. Liczebniki i jednostki miar. Tu nie ma dużej swobody, za to pojawia się sporo błędów. a) Większość jednostek oddziel...