Cień Władcy Demonów: Suplement Władcy Demonów
Z badań wynika, że ludzie w Polsce kupują suplementy bez opamiętania. Czy tak samo jest z Suplementem Władcy Demonów? Ten dodatek do podręcznika głównego przypomina mi trochę ziny Carcass Crawler do OSE. Kilka nowych ras, kilka nowych klas, jakiś czar, jakiś magiczny przedmiot. Tu jest bardzo podobnie, chociaż jedno z pochodzeń - niziołek - jest na tyle istotne w świecie CWD, że aż się prosiło, żeby znalazło się w podstawce. Nowe ścieżki eksperckie i mistrzowskie są nawet fajne, ale tu ciśnienie nieco opada, bo już i tak jest ich po prostu bardzo dużo. To samo dotyczy magii. Fajne te nowe czary, ale mamy ich milion. Ekwipunek jest całkiem przydatny - jakaś alchemia, trochę inżynierii. Bomby, destylowane łzy dziewicy, eliksir pomniejszający. Grubo. Zasady korzystania z pojazdów trochę za bardzo zalatują mi tradem. Poradziłbym sobie bez nich "na chłopski rozum", ale jak są, to przecież można użyć. Narzędzia Mistrza Gry są za to trochę losowe - tu jakieś magiczne miejsca, tu a...