The Mecha Hack
Lancer w twardej oprawie liczy ponad 430 stron. The Mecha Hack mieści wielkie roboty, kaiju i gotowy setting na kilkudziesięciu. I radzi sobie z tym bardzo kompetentnie. Wcielamy się w pilotów gigantycznych machin wojennych. Świat i jego reguły możemy stworzyć sami albo skorzystać z mini-settingu Lodestar Alpha – rozdarty wojną układ gwiezdny, w którym ścierają się ludzkie frakcje, a w tle czają się kaiju z innego wymiaru. Mechanicznie to The Black Hack, czyli rzut k20 pod cechę. DnD, ale proste jak wiązka lasera. Bardzo fajne jest tworzenie bohaterów graczy. Wybieramy jeden z czterech typów mecha i jego pilota, który również wpływa na parametry całej postaci. Na start dochodzi jeszcze wybrany moduł, który pozwala na jeszcze większe zróżnicowanie możliwości poszczególnych maszyn. Kolejne zdobywamy przy awansie. Szybko, konkretnie i radośnie. Na końcu znajduje się sekcja dla Mistrza Gry z generatorami misji, a do tego gotowy playset – kawałek opisu świata, frakcji i ich celów. Moż...