Posty

Wyświetlam posty z etykietą Mork Borg

Frontier Scum: Ostatnie yeehaw klanu Heehaw

Obraz
  „Dead Man” Jarmuscha i „Bone Tomahawk”. Na takich filmach wyrósł Frontier Scum – acid westernowy borg. „Ostatnie yeehaw klanu Heehaw” Tytusa Rducha to scenariusz do tego systemu, który w 2023 roku wygrał Quentina. Drużyna poluje na herszta szajki bandytów, która terroryzuje mieszkańców niewielkiej doliny. Nad miasteczkiem zbierają się ciemne chmury, szaman szykuje potworną zemstę, a w okolicy pojawili się agenci Incorporation oraz tajemniczy artysta. Brud, kurz, rewolwery i coś nadprzyrodzonego czającego się w tle. Scenariusz to doskonały przykład tego, jak przygotować OSR-owy hexcrawl. Są tabele plotek, ciekawe miejsca i spotkania losowe. Są stronnictwa, które mają własne cele i realizują je niezależnie od drużyny. Całość napędza zegar zagłady, który odlicza czas do dramatycznych wydarzeń. Gracze mogą krążyć po dolinie, ile chcą, ale dolina na nich nie czeka. Wspominałem kiedyś, że Tytus ma bogatą wyobraźnię, ale też nadzwyczajną dbałość o szczegóły. Tutaj widać to jak na dłoni....

Red Borg

Obraz
  Mam z tą grą problem. Z jednej strony jest całkiem sprawnie zrobiona i ma kilka naprawdę fajnych elementów, które rzadko pojawiają się w borgach. Z drugiej strony miejscami przedstawia komunizm i rewolucję proletariatu jako fajną romantyczną przygodę i choć czasem można wyczuć mruganie okiem, to niektóre fragmenty brzmią trochę niepokojąco. W grze wcielamy się w rewolucjonistów, stachanowców, sufrażystki. Działamy w świecie kapitalistycznych magnatów i wiecznej wojny. Niestety część settingowa jest opisana (jak to często w borgach bywa) niedbale, bełkotliwie i trudno wyciągnąć z niej konkrety. Wszystko się tu miesza i merda. Jeśli chodzi o zasady, to jest to klasyczny borg z dodatkową zasadą strzelania z broni automatycznej (IMO słabą : +2DR za każdy dodatkowy cel - wydawałoby się, że z automatu powinno być jednak łatwiej, a nie trudniej). Dochodzą też medale - otrzymujemy je podczas awansu i każdy daje jakąś mechaniczną korzyść. Gra jest bogata w materiały stanowiące inspirację....

Ronin

Obraz
  Jeszcze niedawno wydawało się, że nie ma szans, żeby zobaczyć jakieś borgi po polsku. Szlak przetarło Slavdom Studio ze swoją autorską grą, a w tym roku naprawdę coś się ruszyło. Wydawnictwo Hengal zapowiedziało Pirate Borga, w kuluarach chodzą słuchy o polskim Mork Borgu, a Rare Printed Gear wzięło się za Ronina. Ja w końcu dostałem swoją fizyczną wersję, więc zdjąłem katanę ze ściany i ruszyłem do boju. Gra toczy się na fantastycznej japońskiej wyspie, którą spowił mrok wiecznego zaćmienia. Z ciemnych zakamarków wylazły legendarne stwory, yokai i całe to dziwaczne tałatajstwo. Większość osób by się poddała, zapadła, zgniła, ale tu jest inaczej, bo tu nadrzędną wartością jest honor. No właśnie, zasady podstawowe bazują w 100% na mechanice znanej z borga, ale autor dorzucił kilka elementów, które świetnie pasują do konwencji. Kluczowy jest honor. Każda z dziesięciu klas ma swój własny kodeks, który mówi, jak powinno się postępować. Wartość tej statystyki wpływa na pozycję post...

Slav Borg

Obraz
  Jest taki smutny serial "Pustkowie" o pograniczu polsko-czeskim we wczesnych latach 90-tych. Poprawczak, kopalnia, sklep osiedlowy, wyścigi rozklekotanych złomów, dresy, narkotyki, szary beton i błoto. Pierwszy borg po polsku bardzo mi się z tym kojarzy - to nie jest kolejna kolorowa fantastyka; to powrót do świata, który wielu z nas wciąż ma pod powiekami. Potworny nekromanta z Galgenbeck przeniósł się do krainy Zgola i rzucił na nią klątwę. "Niech zgnije ta ziemia. Niech pleśnieje i rozkłada się..." A my wcielamy się w ekipę drobnych cwaniaczków, przemierzających betonowe labirynty w poszukiwaniu kolejnej okazji na odwrócenie swojego losu. Pisałem kiedyś, że borgów jak mrówków i czasem trudno jest znaleźć wśród nich coś szczególnie wyróżniającego lub ciekawego. Często to ta sama gra tylko w nieco innych szatach. Slav Borg wyraźnie wyróżnia się na tym tle. Jestem pod ogromnym wrażeniem kreacji świata i jego elementów. Można tu znaleźć niesamowicie ciekawe i klima...

Mork Borg: Dread Revels

Obraz
  Uczta na zamku to dość ograny temat erpegowych scenariuszy. Do uczty w cieniu Morg Borga trzeba dodać szczyptę groteski, odrobinę obrzydliwości i łyżeczkę nihilizmu. Temat scenariusza koncentruje się na poszukiwaniach zaginionych nastolatków, których trop wiedzie w podziemia ruin katedry. Tam bohaterowie wpadają w sam środek niekończącego się, makabrycznego bankietu. Zabawa musi być oczywiście podkręcona do granic absurdu. Niektórzy imprezowicze zamiast ludzkich głów mają zwierzęce łby. Nawet postacie graczy mogą sobie sprawić taką podmiankę. Wszędzie leje się dziwne oszałamiające wino, a żywe winorośle próbują schwytać niesfornych uczestników bachanaliów. Dzieje się naprawdę dużo, a o tempo dbają dwa zegary. Pierwszy to mechanizm "podejrzliwości" - działania graczy wpływają na jej poziom, a cykliczny rzut sprawdza, czy bohaterowie zwrócili na siebie niepożądaną uwagę (rzut poniżej progu oznacza kłopoty). Drugi to odbywająca się co dwie godziny uczta, podczas której część b...

Qvke Borg

Obraz
  Próby przeniesienia gier video na ekran zazwyczaj kończyły się katastrofą. Może z transferem na erpegi będzie lepiej? Qvke Borg podejmuje to wyzwanie, próbując przenieść na papier i kostki kultowy shooter. W świecie Mork Borga pojawiły się splipgate'y, które otwierają drogę dla Shub-Niggurath, a bohaterowie zamiast mieczy chwytają za shotguny. Od razu widać, że historyjka jest grubymi nićmi szyta i rozłazi się w szwach. Mechanicznie to klasyczny borg (zasady oryginału nie są nawet przytoczone), a najciekawszym zabiegiem jest implementacja zasady „rocket jump”. Kosztem k2 obrażeń postać może dostać się w niedostępne miejsce lub zagwarantować sobie automatyczne trafienie krytyczne w kolejnym ataku. Podręcznik oferuje bestiariusz z unikalnymi cechami potworów, jedną nową klasę z losowymi artefaktami i zestaw broni - w tym nailguna, wyrzutnie rakiet i granatniki. Dostajemy też kilka tabel losowych, które niestety nie powalają i nie pozwalają na łatwe przygotowanie scenariusza, czy na...

Blood Borg

Obraz
  Brudne ulice, meliny, kałuże na chodnikach, ciemna noc, a w mrocznych zakamarkach wampiry. W glanach, skórzanych kurtkach i z łańcuchami. Blood Borg to opowieść o wampirach na dnie - walczących o przetrwanie na ulicach, o kolejną kroplę krwi. Gdzieś tam w wysokich budynkach arystokracja rządzi miastem. Wy nawet nie wiecie, jak wyglądają jej członkowie. Klimat to brudny brytyjski punk. Jest tu naprawdę sporo nawiązań do muzyki i tej kultury - choćby czary przechowywane są na kserowanych pokątnie zinach. Mechanicznie mamy pełną kompatybilność z Mork Borgiem. Dochodzi dodatkowy zasób - krew (of kors, of kors), którą wykorzystuje się do rzucania czarów i odpalania specjalnych zdolności, a zdobywa w oczywisty sposób. Podręcznik wydany jest wręcz zjawiskowo. Każda strona oddaje klimat - zarówno dzięki stronie wizualnej, jak i treści. Jak chcecie zobaczyć, jak wyglądałyby ziny wydawane przez punkową kapelę złożoną z wampirów, to pewnie właśnie tak. Mam trochę zarzuty do redakcji zasad -...

Mork Borg: SVMP

Obraz
  SVMP to nie tyle hack, co pełnoprawny setting określony przez autora jako swamp-crawl. Zamiast eksplorować krypty czy zrujnowane zamki, nurkujemy w zatęchłe, grząskie mokradła. Tym razem z głośników Tommy Sunzenauer a leciał powolny gęsty sludge metal. SVMP nie wprowadza nowych zasad, ale poszerza narzędziownik MG o nowe elementy - tabele chorób, infekcji i bagiennych zwojów. Do tego dochodzą świetnie zrealizowany bestiariusz, ciekawe bagienne lokacje, nowe kulty i bóstwa oraz tabele skarbów i spotkań losowych, które są esencją OSRowej eksploracji. Gracze natomiast otrzymują do swojej dyspozycji cztery nowe barwne klasy. Każdy porządny dodatek zawiera scenariusz. The Child Snatcher of Sarkash to mroczny i gęsty od klimatu horror. Bzyczy komarami, śmierdzi bagienną siarką i straszy. Naprawdę straszy. Realizacyjnie to liga mistrzów. Każda kolejna strona to małe dzieło sztuki ekstremalnej i chaotycznej estetyki. O dziwo nie cierpi na tym czytelność, a to naprawdę duży sukces. SVMP n...

Mork Dod

Obraz
  Morkborgowa Masakra Piłą Mechaniczną. Tommy Sunzenauer dał się poznać jako twórca dostarczający wysoką jakość (Obscure, Goblin Gonzo, Grotten). W Mork Dod wrócił na tereny dobrze znane, ale z diesel death metalowym twistem. W świecie Mork Borga odkryto ropę naftową, przy okazji dokopując się do wrót piekieł i uwalniając potworne demony. Gracze wcielają się w Pogromców, których celem jest brutalna walka z plugastwem. Wszystko utrzymane w estetyce rodem z okładek Cannibal Corpse, Obituary, Bolt Thrower i Dying Fetus. Krew, piły tarczowe, łańcuchy i trupy. Zasady podążają za klimatem. Wszystkie klasy mają zdecydowanie więcej HP niż w oryginale. Pojawia się mechanika walki z hordą (każdy kolejny potworek obniża trudność trafienia, za to każdych dodatkowych 5 podnosi trudność obrony). Dostajemy też zasady walki z bossami i brutality - potężny atak, do którego wykonania trzeba naładować sobie pasek wściekłości. No i oczywiście broń napędzana ropą - piły, miotacze płomieni, kruszarki i...

Mork Borg: Black Antlers

Obraz
  Ostatnio rozmawialiśmy sobie z Michał Ertner z Bastardzi o scenariuszach i o tym, jak ważne jest to, żeby wyczerpująco przelać na papier to, co autor ma w głowie. Black Antlers do Mork Borg to doskonały przykład do tej dyskusji. Całość ma 12 stron tekstu okraszonego ładnymi (mork borgowo ładnymi) ilustracjami i całkiem przyjemny (mork borgowo przyjemny) skład. Klimat jest mroźny, burza śnieżna, nic nie widać, zamarznięte trupy, skóry reniferów, jezioro skute lodem, wiatr i pizgawica. Historia też jest ciekawa (uwaga możliwy spojler) - pradawne bóstwo budzi się z lodowego snu i jest mocno niepocieszone tym, jak było do tej pory traktowane przez mieszkańców wioski. A gdzie diabeł? W szczegółach. Mam wrażenie, że scenariusz zawiera sporo dziur. Opisany jest pobieżnie i niestety trochę tak, jakby był z perspektywy informacji dla graczy, a nie dla MG. Osobiście bardzo lubię dokładnie wiedzieć, co się dzieje i dlaczego się dzieje. Nawet jeśli nie przekażę wszystkiego graczom, to będę...

Mork Borg: Heretic Guide to Dying Lands

Obraz
  Lecimy dalej z Kicman ami. Tym razem zin Heretic's Guide to Dying Lands ze wspaniałą wieloznaczną okładką Vault Crawler Książeczka poświęcona jest tworzeniu świata i jego mapy, a może bardziej - wypełniania go szczegółami. Procedura jest prosta - rzucamy na kartkę kostki, wyznaczamy rodzaje miejsc, łączymy je drogami, wyznaczamy rodzaje dróg. I teraz pojawia się milion fajnych tabelek. Miejsca podzielone są na 4 typy regionów, a w każdym z nich losujemy miejsca (k12) - wieża, fort, sklep, tawerna, pomnik, obóz kanibali, wioska, jaskinia, ruiny, kopalnia, bagno, zamek... do wyboru, do koloru. Każde z miejsc zawiera kolejne 4 tabelki, z których można wylosować jego szczegóły. Np. dla cmentarzyska będą to: ogólny charakter (np. na samotnym wzgórzu), kto jest tu pochowany (zbrukany święty), kim jest grabarz (mordercą) i specjalne wydarzenie (kryminalista jest chowany żywcem). Na koniec dostajemy jeszcze kilka drobiazgów: * generator NPCów (5 rzutów k12) * kilka potworów * wyrocznię k...

CY_BORG: P!LLS FVLL OF GODS

Obraz
  P!LLS FVLL OF GODS to zin do Cy_Borga wydany przez Heltung Storytelling , czyli od Paweł Kicman . Warto też wspomnieć o ilustracjach i składzie, bo cieszą oczy, a autorami są unitsix.itch.io i Michał Gaworski (ilustracje NPC). Co ciekawe jest to jego druga wersja - rehumanized. Pierwsza była wykonana z użyciem grafik AI, ta jest już zupełnie ludzka. W przypadku Cy_Borga jest to przy okazji bardzo wieloznaczne i od razu gdzieś z tyłu głowy pojawia się pytanie "Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?" Premise jest ciekawy. Na ulicach CY pojawił się nowy narkotyk - Ambrosia pozwala na zobaczenie bogów. Każdy z bogów daje różne korzyści losowane z tabelki. Tu muszę wspomnieć o genialnej tabeli dla Netrubela - w formie kodu. Cudo. Są jeszcze duże rzeczy: xxx//- zasady do grania solo. Całkiem fajne, a przy okazji możne je też spokojnie traktować jako generator zleceń. xxx//- scenariusz - skok na laboratorium produkujące ambrosię - raczej prosty loszek bez fajerewerków. xxx//- ...

Farewell to Arms

Obraz
  Farewell to Arms to chyba jedno z moich większych rozczarowań. Nie dlatego, że to jest jakaś zła gra, ale dlatego, że, może zupełnie nieracjonalnie, nastawiłem się, że będzie genialna. A nie jest. Jeśli chodzi o podstawowe informacje, to jest to hack Morg Borga (a nawet wg autorów jego sequel). Główna mechanika jest prawie identyczna. Dochodzą jakieś szczegóły w stylu modyfikatora osłony i celowania, szoku i powalenia (jak HP jest równe 0 albo -1). Te elementy moim zdaniem robią dobre wrażenie. Nie są przekombinowane, a uwzględniają tematykę. Niestety teraz zaczyna się lista narzekań: 1. Lore jest zupełnym bełkotem. Dodatkowo całość dzieje się w świecie Mork Borga, co wprowadza już jakieś całkowite zamieszanie i jest moim zdaniem zupełnie niepotrzebne. 2. Są okopy, ziemia niczyja, są nawet tabelki do tego, ale tak naprawdę nie mam pojęcia, jak ma wyglądać sesja. Tym bardziej że proponowane misje (może poza jedną) jakoś tego nie eksplorują. 3. Proponowany sposób budowania misji je...

CY_BORG: Beyond CY

Obraz
  Beyond CY to kolejny zin do CY_BORGa stworzony przez Christiana Eichhorna. Tym razem w formie raportu z badań terenowych dotyczących obszarów wokół wielkiego miasta. Jak to w zinach, jest tu mnóstwo rzeczy: * lista ciekawych miejsc * Psalmy - w formie znanej z Mork Borga * k20 skutków ubocznych glitchy * k20 śmieci, które można znaleźć na bezdrożach * k44 spotkań losowych - dziwactw mieszanki starej magii i promieniowania * k12 mutacji * k6 mutantów * kilkoro przeciwników do spotkania poza miastem (ciekawych) * k10 kontraktów * hexy z opisami * generator upadłych miast * generator obozowisk * 4 specjalne punkty terenowe z małymi mapkami, opisami pomieszczeń * k20 NPCów - stworzonych przez różnych autorów Jak widać, mnóstwo tu dobra, a że jest naprawdę dobre, to mnóstwo dobrego dobra. Ziny od tego autora można brać w ciemno

Mork Borg: Solitary Defilement

Obraz
  Michał Ertner zadał niewinne pytanie: a co sądzisz o Solitary Defilement? No i nic nie sądziłem, więc postanowiłem sądzić. Ponieważ psychoza zakupów nie pozwala iść na skróty, więc zamówiłem kompletny boks, a w nim m.in. zin z podstawowymi zasadami gry solo w Mork Borg, serię scenariuszy, zin z przykładem przeprowadzonego solowego scenariusza, tłumaczący, co i jak po kolei robił autor i co z tego wychodziło, dodatek o przygodach w miastach. Zasady podstawowe obejmują kilka poziomów rozgrywki i przystosowanych do nich procedur. Od gry kampanijnej z kilkustopniowymi celami do osiągnięcia, przez prostą eksplorację, duży dungeon crawling i mikrodungeony. Zasady czerpią z samego Mork Borga (np. rozwiązywanie walki), Ironsworna (zegary, i sam rzut - bierzemy dwie k20 i sprawdzamy, czy mamy fail, weak hit, czy strong hit) i korzystają dodatkowo z tabel z dodatku Feretory. Ciekawy jest szczególnie dungeon, w którym określamy jego trudność, wyznaczamy 4 pomieszczenia specjalne i mamy rzu...

Corny Groń: Rycerzowy Wierch

Obraz
  Idąc za ciosem, sięgnąłem po malutki dodatek do Cornego Gronia napisany przez Antka Krasa i jeszcze raz wkroczyłem na ścieżkę prowadzącą między groźnymi górskimi szczytami. Rycerzowy Wierch to dosłownie trzy strony tekstu, które wprowadzają nowy obszar do eksploracji. W trakcie podróży można zdobyć mapę Śniącej Doliny (przy ciele martwego juhasa, wygrać od wędrowca, w bibliotece Jaśnie Pana). Dzięki niej można wkroczyć na szlak i zacząć zwiedzać to miejsce. Czekają tam na nas kolejne atrakcje zastępujące tradycyjną tabelkę Miejsc w górach. Możemy odwiedzić: 1. Rycerzowy Wierch — którego strzeże (oczywiście) Rycerz 2. Oko Oceanu — i spotkać ogromną rybę 3. Urwisko — jak w podstawce 4. Turnie — prawie jak w podstawce (spotkanie z wędrowcem zmienia się w spotkanie z Sarną — górską boginką) 5. Jamę — taka trochę inna Jaskinia 6. Halę — taka zwykła hala ze Spotkaniem 7. Karczmę — w której można spotkać Zbójcę Tomcika i zdobyć Rycerską Rękawicę 8. Górską Osadę — jak w podstawce 9. Salę...

Corny Groń

Obraz
  Niedawno pojawiło się Hen! Za Corny Groń od Jakuba Skurzyśkiego i Nerd Sirens , a ja w końcu wypróbowałem legendarną wersję solo. CG to hack gry Dark Fort, o której pisałem już wcześniej (podlinkuję w komentarzu), ale umiejętnie wzbogacony o zróżnicowane miejsca do odwiedzenia i delikatny wątek fabularny.   Startujemy na Przełęczy, a następnie losujemy za pomocą k4 liczbę dostępnych z niej przejść do kolejnych miejsc. Po wybraniu jednego z nich losujemy 2k6 w tabeli Miejsc w górach i tu pojawia się główna różnica w stosunku do DF. Tam był to tylko kształt pomieszczenia, w Groniu to jedno z dziesięciu miejsc, a każde z nich działa inaczej, np. jeśli to Urwisko, to po Spotkaniu masz ryzyko 3-na-6, że spadniesz (chyba że masz linę), jeśli to Jama, to możesz wejść do Jaskini, z Polany można uciec bez straty Punktów Życia itd. Jaskinia, Rezydencja Jaśnie Pana i Corny Groń to już zupełnie specyficzne miejsca, których dotyczą konkretne odrębne reguły eksploracji. Spotkanie z przeci...

Castaway

Obraz
  Śmigacie tymi swoimi pirackimi statkami po dziwnych Karaibach, lecz któregoś dnia na horyzoncie pojawia się mała czarna chmurka. I rośnie, i rośnie... Dwie noce później (bo dnia chyba nie było) lądujecie na bezludnej (?) wyspie, wrak waszego statku przyozdabia skały na horyzoncie. Trzeba będzie jakoś przeżyć, a może nawet się stąd wydostać. O tym jest właśnie Castaway. To kolejny klon Mork Borga, trochę podobny do Pirate, ale jednak skupiony na jednym konkretnym temacie. Myślę, że może być idealnym przerywnikiem jakiejś pirackiej kampanii. Mechanicznie jest dużo bogaciej niż w klasycznym MB. Dochodzi sporo procedur surwiwalowych: zmęczenie, konkretne i bardzo istotne dla przetrwania stany, eksploracja, crafting, tropienie, polowanie, zbieractwo, rozwój obozowiska, utrzymywanie ognia, zdarzenia nocne, zegary planu ucieczki i planu ratunku. Tu mam małe zastrzeżenie — gra nie daje za bardzo szkieletu sesji. Procedur jest dużo, trzeba pilnować, czy palił się ogień, czy się zjadło, ja...

Mork Borg: The Melting

Obraz
  The Melting straszy okładką i straszy tym, że poprzednie scenariusze do Mork Borga tego autora jakoś nie za bardzo przypadły mi do gustu (m.in. Pork Borg). Tym razem jest jednak lepiej. Na szczycie góry jest miasteczko, a jego mieszkańcy giną w niewyjaśnionych okolicznościach. Niedaleko w lesie znajduje się stary dworek i wszystkie ślady prowadzą właśnie do niego. Tym razem loszek jest dużo większy niż na tych ulotkowych przygodach i składa się z 17 pomieszczeń. Dzieje się w nich sporo, pomysły są fajne (chociaż trochę oderwane od siebie), w końcu nie jest tak bardzo liniowo. Przy okazji dostajemy nową klasę (Łowcy nieznanego i ezoterycznego), która posługuje się muszkietem, kilka fajnych tabel losowych i trzy stwory.   Scenariusz może być kontynuacją Pork Borga, a może być osobnym, niezależnym jednostrzałem. Wydany jest całkiem interesująco (poza okładką) i myślę, że można się przy nim nieźle bawić, chociaż i tak mam przy nim wrażenie lekkiego niedociągnięcia. Jakby można g...

Slav Borg: Zielona wczuta i zabijanie dla świeżaków

Obraz
  "Zielona wczuta i zabijanie dla świeżaków" to piękny tytuł. To też scenariusz do Slav Borga od Dzikie Rzuty . Taki brudny, pojechany, na blokowisku i trochę w lesie. Do tej pory jakoś mnie nie ciągnęło do borgowego słowiańskiego przykucu. Może dlatego, że slavborg widzę przez szybę samochodu, jeżdżąc do dużego miasta w okolicy. Muszę jednak powiedzieć, że ta przygoda zmieniła moje zdanie. Klimat jest tak gęsty, że aż trudno byłoby zamieszać i wylewa się z każdej strony tego wydawnictwa. Historia jest raczej liniowa, chociaż w każdej kolejnej scenie gracze mają sporo swobodnych wyborów i sam ich przebieg może potoczyć się na różne sposoby. To ta różnica między liniowym, a torodrogowaniem, o której niedawno była dyskusja na Erpegowy Codziennik . Ważniejsze jest jednak to, że chwyta od razu za zapijaczony ryj i leci do przodu, jak w filmach Vegi. Poziom przegięcia jest również podobny. Są tu: zasyfiała pijalnia, zasmrodzone osiedle; 31 mieszkań, w których może ukrywać się posz...