Posty

Wyświetlam posty z etykietą retroklon

Carcass Crawler #5

Obraz
  Do tej pory bardzo chwaliłem Carcass Crawler - za konkret i przydatność. Numer piąty wykazuje jednak oznaki delikatnej zadyszki. Niby jest w nim to, co w poprzednich: nowe klasy (szczuraki i zmiennokształtni), coś tam do ekwipunku (trucizny i broń wykonana z rzadkich materiałów), trochę czarów (tym razem proste sztuczki), nowe zasady - tworzenia 0-poziomowych postaci i przeprowadzania przygód typu sito, potwory - rzeczne, scenariusz - na rzece, żeby te rzeczne potwory mogły wymordować te 0-poziomowe postaci rzucające sztuczki. Mam jednak wrażenie, że wszystko to troszkę na siłę. Przygoda jest mocno nagięta (nie wiem, jak dało się żyć nad tą rzeką), potwory niezbyt ciekawe, sztuczki za dużo nie wnoszą. Można, ale nie jest to na pewno nic, co musi się koniecznie znaleźć w bibliotece miłośnika OSE.

Dungeons & Dragons 4e

Obraz
  Kiedyś Dobre Rzuty rzuciły dobre materiały na temat tego, że "gram w erpegi" może oznaczać zupełnie różne rzeczy i że warto poznać różne gry i style, żeby zobaczyć, co się naprawdę lubi. Czasem może się okazać, że lubi się bardzo różne rzeczy. Najczęściej cenię sobie mechaniczną prostotę - minimalistyczne OSRy, PbtA, indyki z zasadami spisanymi na połowie chusteczki higienicznej; ale raz na jakiś czas lubię usiąść do jakiegoś DCC, Age of Rebellion i porozkminiać dziesiątki stron wyjątków, procedur i reguł. Tu na białym koniu wjeżdża DnD e4. Wiele osób jej nienawidzi. Ja uważam, że jest bardzo dobra, tylko trzeba zdać sobie sprawę z tego, w co się będzie grało. Nie ma tu głębi postaci, relacji, miejsca na odgrywanie rozterek wewnętrznych. Tu się walczy, najlepiej figurkami na siatce taktycznej. Tu się wykorzystuje proste zasady ogólne i 129 wyjątków dotyczących własnej postaci. Tu się spędza 4h z podręcznikiem wybierając atuty i zdolności i tworzy z nich optymalną taktykę. ...

Shadowdark: Quickstart

Obraz
  Ten Shadowdark to ciekawy erpegowy zwierz. Zdobył ogromną popularność, chociaż jest po prostu ok, nie jest jakoś odkrywczy albo szczególnie oryginalny, ale z pewnością nie przeszkadza w graniu (może to jednak wystarczająca zaleta w porównaniu z konkurencją). Jakoś dobrze wpasował się w potrzebę chwili, wyczuł swój moment i wykorzystał to w 100%. Część dodatków jest taka sobie (szczególnie solo i ekran), ziny są za to bardzo dobre. Quickstart wpasowuje się w nurt "bardzo dobre", a to dlatego, że to po prostu powybierane strony z podręcznika głównego (i to spora ich liczba). To nie są poszczególne fragmenty tekstów, to naprawdę całe strony. Zasady dostajemy w zasadzie wszystkie (nie ma chyba wydawania kasy za doświadczenie i eksploracji dziczy), czary są ograniczone do 2 pierwszych poziomów i wypadły tabele losowe (też nie wszystkie). Są za to pełne zasady tworzenia postaci i cała mechanika. Wyobrażam sobie, że można spokojnie grać w SD opierając się o sam starter. I nie mówi...

Szabrownik

Obraz
  Rzucaj Nie Gadaj i Hengal dostarczyli tuż przed końcem roku Szabrownika — klasyczny (ale nie do końca) OSR. Zabrałem się do niego dopiero teraz i chociaż na początku wzbudził u mnie nieco wątpliwości, to wydaje mi się, że zrozumiałem, o co w nim chodzi oraz dlaczego może się przydać na naszym rynku. Przede wszystkim to taka druga fala, czyli już nie do końca retroklon, ale jeszcze mocno trzyma się źródła. Są rzuty obronne oraz atrybuty (ale tylko 4). Obronne roll under, ale już np. atak roll over - k20 + modyfikator z atrybutu (w zależności od broni) + modyfikator obrażeń broni vs Klasa Pancerza przeciwnika. I tu pierwsza większa ciekawostka — różnica to obrażenia. Poza tym nie ma klas, tylko tła, które pozwalają w ogóle nie rzucać albo rzucać z przewagą, jeśli pasują do tego, co chcemy zrobić. Ekwipunek oparty na slotach, magia na dwuwyrazowych czarach, czyli nowocześnie. Ale do tego 3 duże tabele trafień krytycznych i pecha. PDki za kasę i za Kości Wytrzymałości. Są też zasady ...

DCC: Sailors on the Starless Sea

Obraz
Dzięki Damianowi z 5 Okrawków mogłem wczoraj kolejny raz zagrać w DCC, ale tym razem w końcu dowiedziałem się, o co chodzi w tym całym funnelu/sicie. A to wszystko na często polecanym module Sailors on the Starless Sea. Myślałem, że będzie o piratach, ale nie było. Za to wcieliłem się w czterech wieśniaków. I to na raz. Sito to przygoda dla 0-poziomowych postaci. W DCC są one zupełnie losowe i nie mają klas. Można sobie stworzyć taki zestaw czterech golasów jednym kliknięciem na stronie https://purplesorcerer.com/create_party.php i od razu zacząć zabawę. Pierwszym zaskoczeniem jest to, że gramy czterema jednocześnie. Czterech graczy sterowało więc całą bandą wieśniaków, ale ich liczba dość szybko spadała. Już w pierwszym kontakcie z grozą świata, kolega stracił połowę swojej drużyny. Później nasi śmiałkowie również padali jak muchy i na końcu z całej grupki zostało nas siedmiu. To podejście powoduje kilka rzeczy: 1. duże poczucie zagrożenia - praktycznie wszystko może cię zabić 2. b...

So You Want to Be a Game Master

Obraz
To książka pełna przygód. Zamówiłem ją z Amazona, ale termin dostawy wydłużał się niemiłosiernie. W końcu anulowałem zamówienie i znalazłem ją w jakimś innym sklepie. Taniej. Przyszła po dwóch dniach. Nie wiem, o co chodzi z jej dystrybucją, ale coś chyba się nie udało. W międzyczasie wybuchła też mała burza z Alexandrem i jego zajumaniem określenia na nieliniowe lochy (Xandering vs Jaquaysing). Po prostu piękny przykład przerostu... szkoda strzępić język. Tak czy inaczej, książka dotarła i ją przeczytałem. Albo nawet pochłonąłem. Warto od razu zaznaczyć dwie rzeczy. Po pierwsze tytuł jest trochę mylący, bo jest w niej zdecydowanie więcej o pisaniu własnych lochów i przygód niż o samym prowadzeniu. Nie dowiecie się nic na temat budowania napięcia, straszenia, odgrywania postaci, grania głosem, konfliktów przy stole itd. Po drugie (i to jest wyraźnie napisane na okładce) Alexander opisuje większość tematów z perspektywy DnD i podobnych systemów (chociaż potraktowanych szeroko - włączni...

Carcass Crawler #2

Obraz
Skoro byl Carcass nr 3, a następnie nr 1, to głupio byłoby nie napisać nic o dwójce. Tym bardziej, że jeśli miałbym wybrać tylko jeden z nich, to poleciłbym właśnie ten. Oczywiście to nadal materiał bez fajerwerków, ale znów bardzo solidny. Numer drugi oferuje nowe rasy/klasy, tym razem skupiając się na elfach - leśnych i "fazowych" (te każdego ranka mogą zdecydować, czy być wojownikiem, czy magiem). Dalej otrzymujemy krótki artykuł na temat usług w mieście oraz bardziej szczegółowe podejście do zatrudniania najemników.   Najciekawsza część dotyczy usprawnień związanych z ekwipunkiem: alternatywne zasady obciążenia oparte na slotach zamiast skrupulatnego liczenia wagi przedmiotów oraz szybki generator ekwipunku przy tworzeniu postaci. Ciekawostką jest też sekcja z bronią energetyczną, która pozwala poszaleć z settingiem. Kolejna sekcja to mały bestiariusz kultu węży, który przyda się od razu do całkiem ciekawego mini lochu - Grobowca Aum-Pharatha. Przy okazji dostajemy też po...

Dungeon Crawl Calssics (DCC)

Obraz
Najpierw ujęła mnie swoją okładką, która w swoim kiczu zapukała do nostalgicznych drzwi. Później, gdy już przyszła, przestraszyła mnie swoim rozmiarem. To księga, która ma 500 stron i waży 179 kg. Można jej używać jako broni z 2k8 obrażeń. Dopiero zaproszenie do gry prowadzonej przez Szymon Kobalczyk (bardzo dziękuję całej ekipie) skłoniło mnie do tego, żeby zajrzeć do środka. A w środku okazało się, że zasad jest może ze 100 stron, a reszta to opisy czarów (a nawet małe opowiadania czarów, bo niektóre z nich zajmują 2 strony), tabele krytyków i bestiariusz (z całkiem fajnym generatorem własnych potworów). DCC to mechanika wywodząca się z Dedeków, ale tym razem nie z tych najstarszych, a z wersji 3.5. Od razu powiem, że nie miałem z nią styczności, ale to co rzuca mi się od razu w oczy, to liczba modyfikacji, modyfikatorów i wyjątków. Co prawda klas/ras jest w podstawce tylko 7, ale każda z nich naprawdę mocno się różni. Każdą trzeba dobrze poznać i nauczyć się jej zasad. Np. halfling...

ShadowDark

Obraz
Shadowdark narobił sporo zamieszania. Po pierwsze zebrał mnóstwo pieniędzy na zbiórce, po drugie wywołał (oczywiście) kłótnie, czy to OSR, a po trzecie został okrzyknięty ciekawą alternatywą dla 5e. No i pojawiły się jeszcze głosy, że to przecież nic jakoś strasznie odkrywczego, tylko miks różnych istniejących wcześniej zasad.   Moje zdanie na ten temat jest takie, że zebrał dużo kasy, bo prezentuje się bardzo dobrze i ludzie uwierzyli, że może być prostszą, bardziej śmiertelną i staroszkolną w duchu alternatywą dla 5e oraz nowocześniejszą alternatywą dla klasycznych OSRów w stylu OSE. I tak, jest to miks różnych istniejących wcześniej zasad, ale zebranych porządnie do kupy, w sposób przemyślany, dobrze zorganizowany i jasno opisany. Shadowdark to klasyczne łażenie po lochach w poszukiwaniu skarbów i zdobywanie w ten sposób doświadczenia. Mamy klasyczne atrybuty, 6 klasycznych ras (określanych jako ancestry), 4 klasyczne klasy. Brzmi bardzo oldschoolowo, ale pojawiają się nowości. ...

Carcass Crawler #1

Obraz
O tym oficjalnym zinie do OSE pisałem już wcześniej przy okazji wydania 3. numeru. Teraz cofnąłem się do samego początku. Widać, że pomysł na to wydawnictwo był od razu bardzo konkretny. Znowu otrzymujemy kilka klas, parę ras oraz rozszerzenia podstawowych zasad gry.   Tym razem trafili się nam: akolita, gargantua (olbrzym), goblin, hephaestan (dziwne elfy mentaliści), kinetyk (mają niesamowite umiejętności władania nad materią) i magowie (nie mogą zapamiętywać czarów, rzucają je tylko z ksiąg i zwojów, ale mogą wytwarzać magiczne przedmioty i mają szereg dodatkowych umiejętności, przypominających nieco te złodziejskie). Rasy i klasy są naprawdę ciekawe, ale też dość potężne i mam wrażenie, że "szarakom" z podstawki ciężko byłoby nie zazdrościć tym błyszczącym, fantastycznym bohaterom. Kolejny rozdział to zasady korzystania z broni prochowej wraz z listą ekwipunku. W niektórych settingach to pewnie przydatne, chociaż osobiście nie przepadam za muszkietami w moim fantasy. Najc...

The Kalunga Plateau #2

Obraz
Idąc za ciosem, przeczytałem część drugą. Tym razem jest już dużo lepiej edytorsko. Nie znalazłem żadnych poważnych baboli, które atakowały mnie w pierwszym zinie. Jeśli chodzi o treść, to niestety znowu jest dziwacznie. Autor opisuje 10 plemion ludzkich, 6 plemion humanoidalnych i 4 Południowe Królestwa (w pierwszej części pisał o trzech). Mamy więc 20 frakcji... na 72 hexach. Przy czym plemiona jakoś bardzo się między sobą nie różnią i niestety w ich opisach nie ma żadnych celów, dążeń. Mamy za to strukturę społeczną, aspekty etniczne i kulturowe. Możemy się dowiedzieć, na jaki kolor farbują włosy i jakiej używają broni. Następnie otrzymujemy tabelkę k100 rzeczy, które można znaleźć przy trupie. A na końcu mamy panteon 6 bóstw głównych i 20 pomniejszych. Mamy więc 20 frakcji, 26 bóstw, k100 przedmiotów, które można znaleźć i 0 landmarków na mapie, 0 dążeń, celów, zahaczek. A... żeby nie było tak negatywnie, to muszę napisać, że bardzo podoba mi się podziemne królestwo, rządzone tward...

The Kalunga Plateau #1

Obraz
Kalunga to setting do OSE opowiadający o tajemniczym płaskowyżu, na którym żyją prymitywne plemiona i prehistoryczne bestie. Brzmi znajomo i brzmi fajnie. Całość składa się z kilku zinów (do tej pory wyszły trzy), a dystrybucją zajmuje się Exalted Funeral, co kojarzy mi się z ciekawą zawartością i dobrą jakością. Niestety nie w tym przypadku. Z przykrością muszę napisać o braku porządnej korekty. Zdarzają się tu błędy, które nie przeszłyby pierwszego czytania na Kotłowni. W jednym miejscu powtórzone są wyniki całej sekcji w tabeli losowej, w innym cały akapit z innego rozdziału, w treści cały czas mylone są kierunki świata w stosunku do zamieszczonej mapy. Co ciekawe mapa podzielona jest na hexy, mają one przypisane koordynaty, ale opisy lokacji w ogóle się na nie nie powołują. Jeśli chodzi o samą treść, też nie jest różowo. Pierwszy zin zawiera kilka nowych klas (szaman, łowca, kombatant), czary (inwokacje) szamana, listę ekwipunku wraz z cenami w walutach trzech królestw (o których ...

Carcass Crawler #3

Obraz
Carcass Crawler to oficjalny zin OSE. Nie znam wcześniejszych numerów, ale po przeczytaniu tego z numerem 3 mam ochotę je poznać. Broszurka ma 32 strony i jest wydana na porządnym, grubym papierze. Skład pasuje idealnie do podręczników OSE i jest bardzo przejrzysty i czytelny. Numer trzeci wprowadza nowe klasy/rasy: Beast Master, Dragonborn, Mutoid, Mycelian, Tiefling. Są one dość potężne i dają sporo specyficznych możliwości. Strasznie podoba mi się klimat grzyboludzi. Poza tym otrzymujemy rozbudowaną listę ekwipunku awanturniczego oraz broni i zbroi (m.in. miecz półtoraręczny i grube futra), 8 barwnych potworów, które możemy spotkać w głębi lasu oraz bardzo fajny poradnik dotyczący tworzenia własnych bestii.   Ten zin nie zawiera w sobie jakichś cudownych fajerwerków, nie ma przepięknych ilustracji, ale opisuje bardzo konkretne tematy, które można od razu wykorzystać w swojej grze. Nie chodzi w nim o klimat, ale o narzędzia. A te są tu całkiem fajne.

The Keep on the Borderlands

Obraz
O The Keep on the Borderlands słyszałem dużo dobrego, a że gramy obecnie w Barkeep on the Borderlands, to tym bardziej moje myśli krążyły koło tego tytułu. Z okazji swoich urodzin postanowiłem (tak naprawdę to znalazłem wydanie z roku moich narodzin, co doprowadziło do niekontrolowanego zakupu impulsowego) mu się bliżej przyjrzeć. Keep to moduł wprowadzający dla poziomów 1-3 i został napisany przez samego Garego Gygaxa. Skupia się na tytułowej twierdzy oraz jej najbliższym otoczeniu, w którym kluczową rolę pełnią Jaskinie Chaosu, a nasi bohaterowie mają je swobodnie eksplorować, oczyszczać z potworów i wynosić z nich bogactwa. Muszę powiedzieć, że była to ciekawa lektura i zwróciłem uwagę na kilka rzeczy: a) NPC nie mają imion, tylko tytuły — Kasztelan, Ksiądz, itd... b) ...za to mają bardzo szczegółowo opisane zawartości sakiewek c) Twierdza zaprojektowana jest w bardzo realistyczny sposób — budynki, układ, itd. mają więcej sensu, niż zazwyczaj spotykam we współczesnych modułach. To ...

Labyrinth Lord

Obraz
Po przyjrzeniu się 5E warto wrócić do starego dobrego B/X - tym razem w wydaniu Labyrinth Lord. Trzeba przyznać, że gra jest bardzo przystępnie napisana i dobrze wprowadza nowych graczy do zabawy, wszystko dokładnie i przejrzyście tłumacząc. Mechanicznie też jest prosto i elastycznie. Klas jest siedem (w tym elf, krasnolud i niziołek). Pojawia się też złodziej, który posiada zestaw umiejętności, które testuje się procentowo (w przeciwieństwie do LotFP, gdzie to rzut x-na-6). Jeśli chodzi o walkę, to gra korzysta z malejącej klasy pancerza i tabel na trafienie, co nie jest moim ulubionym rozwiązaniem. Nie przepadam też za deklarowaniem akcji przed rzutami na inicjatywę. Jako alternatywna zasada znalazły się tu wreszcie testy cech - oparte o rzut 1k20 poniżej testowanego atrybutu. Zdecydowanie warto rzucić okiem na sekcję dotyczącą eksploracji dziczy i ruin. Można tam znaleźć zasady poruszania się, ekwipunku, światła, spotkań losowych i skarbów, a także poradnik dotyczący tworzenia różn...

White Box: Fantastic Medieval Adventure Game

Obraz
W moje ręce wpadła inna wersja White Box, która wg autorów jest wzorowana na Swords and Wizardry i w zasadzie jedynie porządkuje i uzupełnia jakieś drobnostki. Czym się różni od swojego źródła? a) dodaje opcjonalną klasę Złodzieja, który ma umiejętność Złodziejstwo służące m.in. do kradzieży, skradania, ukrywania się, szukania, itd. Rzut x na 6. b) opisuje eksplorację lochów i dziczy, otwieranie drzwi, podsłuchiwanie pod drzwiami, szukanie i rozbrajanie pułapek c) proponuje alternatywną kolejność ruchów podczas walki (czary, ataki dystansowe, ataki wręcz - w kolejności DEX) d) zmienia kość opatrywania po walce z k4 na k6 i generalnie proponuje łatwiejsze zdrowienie, które tłumaczy tym, że dopiero ciosy poniżej HP, to rany, a reszta to raczej zmęczenie i obtarcia. e) dodaje mechanikę pojedynków konnych f) proponuje rozbudowę rzutów obronnych do 5 różnych i przedstawia dla nich tabele dla poszczególnych klasa g) opisuje jak tworzyć kampanię, dzicz, lochy h) dodaje tabele spotkań losowych...

Swords and Wizardry: White Box

Obraz
D&D z milionem szczegółowych zasad sprawiło, że zacząłem szukać systemów zdecydowanie lżejszych, ale utrzymujących podobny klimat i sposób grania. Przebiłem się m.in. przez Knave, Cairn, Black Hack, ale też przez jeszcze bardziej niezależne i minimalistyczne rzeczy takie jak gry Nate Trame'a. Teraz cofnąłem się do samego początku i okazało się, że ta pierwsza wersja dungeonsów była naprawdę prosta. Historia zatoczyła koło. The White Box w wydaniu Swords and Wizardry to zwięzły zestaw zasad potrzebnych do poprowadzenia gry. Część z nich ma opcjonalne warianty, więc trzeba będzie zdecydować, która wersja nam odpowiada. Tworzenie postaci to wybór jednej z trzech klas (kapłan, mag, wojownik), rasy (domyślnie człowiek, ale możliwe jest granie elfem, krasnoludem albo niziołkiem) i określenie sześciu podstawowych cech. Rzut obronny jest jeden (roll over). Klasa Pancerza może być malejąca (KP) albo rosnąca (RKP), nie używamy THAC0. Walka (w preferowanej przeze mnie wersji) to trafienie...