Epopeja
Dość regularnie słucham podcastów Dobre Rzuty i chociaż nie zawsze się z nimi zgadzam, to bardzo doceniam ich wkład w rozwój świadomego grania w RPG i przyznaję, że sam też wiele się od nich dowiedziałem/nauczyłem. Nie mogłem się więc oprzeć i musiałem sprawdzić, jak wyszedł im Romantyczny OSR - Epopeja - Romantyczna gra przygodowa. Łotr napisał o nim całkiem pochlebnie, więc spodziewałem się sporo dobrego i w zasadzie się nie zawiodłem. Od razu zaznaczam, że nie będzie to z pewnością recenzja, a raczej luźne odczucia i przemyślenia po lekturze.
Zacznę może od tego, co mi się nie podoba, a później będą już same słodkości.
Mechanika - hmmm... czuć tu wyraźnie, że jest, żeby była i że to tak naprawdę moduł, w który można zagrać na jakimkolwiek OSRowym silniku. Tzn. jest niby ok, ale z pewnością nie można napisać, że ten rozdział jest dopieszczony. Przydałoby się trochę redakcji w opisie zasad, jakieś sensowne ich pogrupowanie, czytelniejsze ułożenie. No i do tego dochodzą zasady Romansu i Wiarygodności. Nie jestem ich fanem.
Druga rzecz dotyczy budowania kłódek fabularnych w taki sposób, że niewiele osób (ktokolwiek?) samodzielnie jest w stanie wykombinować, że coś takiego można zrobić, żeby gdzieś tam się dostać. Żeby więc z nich skorzystać, ktoś wam musi po prostu o tym powiedzieć. OK, można to traktować jako smaczek/klimat, ale wolałbym, żeby zagadki były takie, że można samemu wpaść na ich rozwiązanie. Nie jest tego jakoś dużo, ale parę takich miejsc zauważyłem.
No i ostatnia - przydałoby się trochę pomóc świeżemu Mistrzowi Gry. Jakiś mały rozdział o tym, jak zacząć, gdzie zacząć, że można w Karczmie albo wylosować, że trzeba dać plotki i zobaczyć, co chwyci i budować na tym dalej. Tego trochę brakuje.
No dobra, to do słodkości.
Klimat jest wspaniały. Po marketingu okołozbiórkowym spodziewałem się Pan Tadeusz RPG, a dostałem Króla Olch, baśnie braci Grimm, tajemnice Edgara Alana Poe i wiele innych. Dawno nie czytałem tak barwnego, wciągającego i spójnego settingu. Szacun. Do tego świetnie opracowane frakcje, barwni i bardzo dobrze opisani bohaterowie niezależni ze wskazówkami, jak ich zagrać; tajemnicze lokacje; sensowne motywacje, historie. Puzzle tego świata naprawdę do siebie pasują. Kilka pomysłów, tabel losowych, relacji między NPCami to prawdziwe perełki. Wracając do tabel - są świetne, a niektóre pozycje naprawdę smakowite (tylko dlaczego plotek jest 30? Nie mam k30). W tle tego wszystkiego jest jeszcze wielki kosmiczny wątek - zegar zagłady, który napędzany jest przez działania graczy i on też pasuje tu jak ulał.
Aspekty techniczne - tu też bardziej laurka niż połajanka. Język jest barwny i stylistycznie dopasowany do tematyki. Pewnie jest tu nieco za dużo za długich zdań, w których pogubiły się troszkę przecinki (sorry za zaspamowanie formularza zgłoszeń intami). Pewnie są tu też miejsca nieco przegadane. Całościowo to jednak naprawdę sprawnie napisany tekst. Redakcja jest zrobiona porządnie, a korekta wyłapała większość błędów. Skład i ilustracje też robią dobre wrażenie - są czytelne i estetyczne. Bardzo podobają mi się mapki przygotowane przez Brzozo, ale to już chyba w naszym erpegówku rozpoznawalna marka i gwarancja jakości, więc nie ma co się dziwić. Czcionka tabelek jest dla mnie trochę za "chuda", ale po prostu jestem stary i niedowidzę, więc też nie będę się czepiał.
Podsumowując, to naprawdę świetny moduł (nie bójmy się tego słowa), który warto przeczytać i w który warto zagrać. Dobrze wygląda, dobrze się czyta, ma interesujące, nieszablonowe pomysły, które trzymają się kupy. Kupiłem go sobie na Itchu i liczę na wersję fizyczną, bo chcę zobaczyć te tabelki i mapki rozłożone na stole.
Zacznę może od tego, co mi się nie podoba, a później będą już same słodkości.
Mechanika - hmmm... czuć tu wyraźnie, że jest, żeby była i że to tak naprawdę moduł, w który można zagrać na jakimkolwiek OSRowym silniku. Tzn. jest niby ok, ale z pewnością nie można napisać, że ten rozdział jest dopieszczony. Przydałoby się trochę redakcji w opisie zasad, jakieś sensowne ich pogrupowanie, czytelniejsze ułożenie. No i do tego dochodzą zasady Romansu i Wiarygodności. Nie jestem ich fanem.
Druga rzecz dotyczy budowania kłódek fabularnych w taki sposób, że niewiele osób (ktokolwiek?) samodzielnie jest w stanie wykombinować, że coś takiego można zrobić, żeby gdzieś tam się dostać. Żeby więc z nich skorzystać, ktoś wam musi po prostu o tym powiedzieć. OK, można to traktować jako smaczek/klimat, ale wolałbym, żeby zagadki były takie, że można samemu wpaść na ich rozwiązanie. Nie jest tego jakoś dużo, ale parę takich miejsc zauważyłem.
No i ostatnia - przydałoby się trochę pomóc świeżemu Mistrzowi Gry. Jakiś mały rozdział o tym, jak zacząć, gdzie zacząć, że można w Karczmie albo wylosować, że trzeba dać plotki i zobaczyć, co chwyci i budować na tym dalej. Tego trochę brakuje.
No dobra, to do słodkości.
Klimat jest wspaniały. Po marketingu okołozbiórkowym spodziewałem się Pan Tadeusz RPG, a dostałem Króla Olch, baśnie braci Grimm, tajemnice Edgara Alana Poe i wiele innych. Dawno nie czytałem tak barwnego, wciągającego i spójnego settingu. Szacun. Do tego świetnie opracowane frakcje, barwni i bardzo dobrze opisani bohaterowie niezależni ze wskazówkami, jak ich zagrać; tajemnicze lokacje; sensowne motywacje, historie. Puzzle tego świata naprawdę do siebie pasują. Kilka pomysłów, tabel losowych, relacji między NPCami to prawdziwe perełki. Wracając do tabel - są świetne, a niektóre pozycje naprawdę smakowite (tylko dlaczego plotek jest 30? Nie mam k30). W tle tego wszystkiego jest jeszcze wielki kosmiczny wątek - zegar zagłady, który napędzany jest przez działania graczy i on też pasuje tu jak ulał.
Aspekty techniczne - tu też bardziej laurka niż połajanka. Język jest barwny i stylistycznie dopasowany do tematyki. Pewnie jest tu nieco za dużo za długich zdań, w których pogubiły się troszkę przecinki (sorry za zaspamowanie formularza zgłoszeń intami). Pewnie są tu też miejsca nieco przegadane. Całościowo to jednak naprawdę sprawnie napisany tekst. Redakcja jest zrobiona porządnie, a korekta wyłapała większość błędów. Skład i ilustracje też robią dobre wrażenie - są czytelne i estetyczne. Bardzo podobają mi się mapki przygotowane przez Brzozo, ale to już chyba w naszym erpegówku rozpoznawalna marka i gwarancja jakości, więc nie ma co się dziwić. Czcionka tabelek jest dla mnie trochę za "chuda", ale po prostu jestem stary i niedowidzę, więc też nie będę się czepiał.
Podsumowując, to naprawdę świetny moduł (nie bójmy się tego słowa), który warto przeczytać i w który warto zagrać. Dobrze wygląda, dobrze się czyta, ma interesujące, nieszablonowe pomysły, które trzymają się kupy. Kupiłem go sobie na Itchu i liczę na wersję fizyczną, bo chcę zobaczyć te tabelki i mapki rozłożone na stole.
Komentarze
Prześlij komentarz