Microscope



Raz na jakiś czas powstają gry naprawdę oryginalne. Ktoś spogląda na temat z innej perspektywy i mówi: da się to zrobić zupełnie inaczej. Do tej kategorii należy Microscope Bena Robbinsa. O czym to jest? Cytując autora: to fraktalna gra o epickiej historii.

W dużym uproszczeniu gra polega na tym, że tworzy się duże hasło (ludzkość opuszcza Ziemię i znajduje schronienie na innej planecie), następnie ustawia się początek i zakończenie tej historii, a później wspólnie (chociaż tak naprawdę to na zmianę - napiszę o tym więcej) coraz bardziej uszczegóławia (stąd fraktalność) dodając między nimi kolejne okresy (poszukiwanie planet gotowych do zamieszkania), w nich wydarzenia (odkrycie planety AO-22 z atmosferą przypominającą ziemską), a jeszcze w nich sceny (pierwsze lądowanie na planecie). Jeśli chodzi o odgrywanie postaci, to ma ono miejsce wyłącznie w scenach, gdzie gracze wcielają się w różne postaci i których celem jest odpowiedź na konkretne pytanie (np. gramy kosmonautami, którzy schodzą na powierzchnię planety i mamy odpowiedzieć na pytanie "dlaczego pierwsza wyprawa odkryła, że AO-22 nadaje się do zamieszkania, ale nigdy nie wróciła na Ziemię?").

W Microscope gra się bez MG, ale to nie kooperacja, a gra na zmianę. Autor bardzo wyraźnie pisze, żeby nie próbować wspólnie tworzyć poszczególnych elementów, tylko dać każdemu możliwość samodzielnego wymyślenia czegoś w swojej kolejce i budowania na tym przez kolejnego gracza. Dzięki temu historia staje się mniej wygładzona i uśredniona, a bardzej zaskakująca i dynamiczna. To w sumie całkiem słuszna obserwacja, która może się przydać również w tradycyjnej grze, w której gracze wspólnie wymyślają rozwiązanie problemu, gdy tymczasem pomysł jednego z nich, bardziej po bandzie, mógłby doprowadzić do dużo ciekawszego rozwoju sytuacji.

Niestety nie udało mi się jeszcze w nią zagrać, ale bardzo mnie zaintrygowała. Przymierzam się za to do użycia mechanizmu fraktalnego uzupełniania szczegółów do opowiadania przez graczy historii w przestojach między sesjami. Wróciliście z wyprawy i dwa miesiące później siedzicie na brzegu jeziora, pobici, a wasza kasa wyparowała — co się działo? I tak od ogółu do szczegółu można sobie szybko wspólnie stworzyć kawałek historii, który sprawi, że życie postaci to nie tylko przygoda, czarna dziura, przygoda.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Otchłań

Zew Cthulhu: Gra Paragrafowa

Obscure