The Keep on the Borderlands





O The Keep on the Borderlands słyszałem dużo dobrego, a że gramy obecnie w Barkeep on the Borderlands, to tym bardziej moje myśli krążyły koło tego tytułu. Z okazji swoich urodzin postanowiłem (tak naprawdę to znalazłem wydanie z roku moich narodzin, co doprowadziło do niekontrolowanego zakupu impulsowego) mu się bliżej przyjrzeć.

Keep to moduł wprowadzający dla poziomów 1-3 i został napisany przez samego Garego Gygaxa. Skupia się na tytułowej twierdzy oraz jej najbliższym otoczeniu, w którym kluczową rolę pełnią Jaskinie Chaosu, a nasi bohaterowie mają je swobodnie eksplorować, oczyszczać z potworów i wynosić z nich bogactwa. Muszę powiedzieć, że była to ciekawa lektura i zwróciłem uwagę na kilka rzeczy:
a) NPC nie mają imion, tylko tytuły — Kasztelan, Ksiądz, itd...
b) ...za to mają bardzo szczegółowo opisane zawartości sakiewek
c) Twierdza zaprojektowana jest w bardzo realistyczny sposób — budynki, układ, itd. mają więcej sensu, niż zazwyczaj spotykam we współczesnych modułach. To trochę jak miasteczka w komputerowych erpegach — tu gdzieś jest kowal, obok sklep z narzędziami, a za rogiem ryneczek, na którym można kupić kurę. Oczywiście każdy budynek jest szczegółowo opisany pod kątem przedmiotów, które można w nim znaleźć: w szufladzie biurka znajduje się 128 srebrników, pióro i pierścionek warty 50 sz.
d) W przeciwieństwie do komputerowych erpegów i współczesnych modułów NPCe nie mają garści questów do zlecenia (nie ma: gotuję zupę, przynieście mi 10 kalarep)
e) Najważniejsze są jaskinie i to, w jaki sposób zostały zaprojektowane. Każda z nich ma sens. Potwory, które w nich żyją, czymś się zajmują, mają opisane reakcje na to, co może się wydarzyć. Pomieszczenia pełnią konkretne funkcje i nie są tylko pokojem nr 10 z k6 orkami.
f) Moduł przeznaczony jest dla, uwaga: 6-9 graczy (dopiero teraz zrozumiałem to 1-na-6 na zauważenie pułapki).

Podsumowując, robiło się to kiedyś nieco inaczej. Może nie ma tam skomplikowanej fabuły, wielu wątków, głębi charakterów, ale z drugiej strony czuć, że ten świat żyje, nawet jeśli nasi bohaterowie odwracają wzrok, a lochy nie są tylko serią niepowiązanych ze sobą zagadek, wyzwań i nawalanek z losowymi stworami.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Otchłań

Zew Cthulhu: Gra Paragrafowa

Obscure