Have Axe, Will Travel



Czy kupiłem kiedyś grę tylko dlatego, że podobał mi się tytuł? Tak. Po pierwsze lubię Have Space Suit — Will Travel Roberta Heinleina, a po drugie lubię to wyrażenie. Od razu wskazuje, że jesteś gotowy na przygody i, że no, masz topór. Topór się przyda.

Od razu muszę powiedzieć, że to bardzo dziwne wydawnictwo. Na samym początku są zasady gry. Proste, niekoniecznie odkrywcze. Autor pisze, że to próba odtworzenia tego, jak można było grać, kiedy podręczniki nie miały 300 kolorowych stron. Robi to całkiem nieźle. Gra prezentuje podejście podobne do Cairna, DURFa i podobnych podręczników, które nie są niesłychanie minimalistyczne, ale pozwalają zmieścić zasady na kilkunastu stronach. Warto wspomnieć o umiejętności specjalnej, którą sobie wymyślamy i możemy użyć jej raz dziennie (jeżeli nie jest zupełnie niewykonalna, to nawet bez rzutu) i o ogólnej zasadzie testu — rzucamy 2k6 (z przewagą o 1k6 więcej, z utrudnieniem o 1k6 mniej) i wyniki 5 i 6 oznaczają sukces.

Tuż po zasadach spodziewałem się bestiariusza, czarów, lore, a dostałem... serię luźnych artykułów dotyczących filozofii gry oraz podejścia do tworzenia i prowadzenia przygód. Była to dla mnie niespodzianka, ale przyznaję, że miła. Tak naprawdę mam wrażenie, że to najciekawsza część tego podręcznika.

Ostatnia część to przygoda będąca dwupoziomowym lochem. Może nawet nie tyle przygoda, co moduł, bo to bardziej opis poszczególnych pomieszczeń i tego, co można w nich znaleźć oraz frakcji i ich celów. Nie jest to jakieś niesłychanie odkrywcze, ale czuć, że podziemia żyją, a umieszczone w nich potwory i ludzie mają coś do zrobienia.

Podsumowując, mam wrażenie, że ten produkt to bardzo osobiste zapiski dotyczące jakiegoś konkretnego subiektywnego sposobu grania. Ktoś spojrzał na swój stół i spisał zasady, z których korzysta, podejście swoje i swoich współgraczy i przykładową przygodę, jaką lubią sobie wspólnie rozegrać. Z pewnością warto przeczytać, bo można znaleźć coś ciekawego także dla siebie, ale na pewno nie byłaby to dla mnie gra pierwszego wyboru, jeśli miałbym poprowadzić jakiegoś lżejszego OSRa.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Otchłań

Zew Cthulhu: Gra Paragrafowa

Obscure