Screams Amongst the Stars
Mechanicznie dostajemy po prostu hacka do Mausrittera/Cairna/Into the Odd/Electric Bastionland (system powstał przy okazji Eclectic Bastionjam). Mamy trzy cechy, rzuty obronne roll under, HP jako hit protection i schodzenie później z cech do śmiertelnego zera, myszkowy zużywający się sprzęt oznaczany kropeczkami, ale też Cairnowe blizny przy rzucie równo sprowadzającym nas do 0HP. Jest też procedura wyciągania przedmiotów z plecaka poprzez wyrzucenie na 2k6 wartości większej niż ich numer w plecaku (pierwszy raz spotkałem się z tym w Troika). Generalnie jest to praktycznie zestaw moich ulubionych zasad OSRowych. Z dodatków settingowych dostajemy jeszcze zasady dotyczące statków kosmicznych i mechanikę stresu, który może wywołać Kryzys.
Jak w pozostałych grach Diogo, tu też otrzymujemy bogaty zestaw tabel, pozwalających na zbudowanie świata i przygotowanie przygody. Mamy 5 ras obcych, a każda z nich opatrzona jest tabelami plotek, zdarzeń i zleceń. Są naprawdę świetne, osadzone w konwencji i czuć, że autor dobrze się w niej czuje. Rasy obcych są tak zróżnicowane, że możemy poprowadzić Obcego, Contact, Starship Troopers i w zasadzie wszystko, co nam przyjdzie do głowy. Dalej otrzymujemy kolejne 14 stron tabel: rządy, korporacje, kolonie, dziwne zdarzenia, zlecenia, itd. Rewelka.
Podręcznik wygląda bardzo porządnie, daje świetną mechanikę, dużo fluffu, jest w co grać. Jeśli mogę się do czegoś przyczepić, to wizja świata, w której Ameryki są oczywiście złe i upadające, a po drugiej stronie jest pełen równości społecznej idealistyczny Ludowy Związek Dobrobytu składający się z Uni Europejskiej, Rosji i Chin. Mieszkając tu, gdzie mieszkam, mam wrażenie, że nie do końca tak by to się potoczyło.
Komentarze
Prześlij komentarz