Trophy Dark



Kiedy zobaczyłem zdjęcia z Pyrkon byłem przekonany, że Black Monk Games po prostu wystawiło angielskie Trophy Dark, żeby zainteresować grą przed jej wydaniem. Okazało się jednak, że to gotowa polska wersja! Czyli można jednak tak po prostu wziąć i wydać grę! Brawo!

Trophy Dark to gra stworzona przez The Gauntlet, bliżej znane u nas z popularnego Brindlewood Bay. Znaleźć w nich można sporo podobieństw - wspólne malowanie scen, sporo pytań do graczy, klimatyczne momenty (wskazówki otchłani), gotowe scenariusze o ściśle określonej strukturze. Tematyka jest jednak zupełnie inna. Tym razem wchodzimy do lasu, który wcale nas tam nie chce. I tak, prawdopodobnie zginiemy.

Mechanicznie jest raczej lekko - to tylko kilka testów, rzuty pulą k6, którą budujemy wykorzystując swoje umiejętności, pomoc towarzyszy, pakty z diabłem (kości światła) oraz ryzykując zdrowiem ciała lub umysłu (kości ciemności). Liczy się najwyższy wynik, a jeśli znajdzie się on na kości ciemności i jest wyższy niż aktualny poziom Zguby, to zaznaczamy kolejny jej punkt. Zguba dodaje postaciom kolejne traumy, aż w końcu prowadzi do zatracenia. Diagram opisujący procedurę testu to prawdziwa perełka. A... w zasadzie nie ma mechaniki walki. Cytując grę: jeśli użyjesz testu ryzyka, aby zabić potwora, umrzesz.

W podręczniku można znaleźć naprawdę pokaźny pakiet Wtargnięć (czyli przygód). Każda z nich ma jedno hasło przewodnie i tę samą strukturę. Pięć kolejnych kręgów, a w każdym z nich pokusy i zagrożenia. Oprócz tego dostajemy listy klimatycznych momentów, traum i pytań, które można zadać graczom podczas sesji. Wtargnięcia są bardzo mroczne, świetnie przygotowane i śmiertelne. Myślę, że z powodzeniem można je wykorzystywać też przy innych grach, a sama struktura momentów, pytań, traum to coś, na co warto zwrócić uwagę przygotowując swoje własne przygody. Na dłuższą metę może razić schematyczność struktury kolejnych kręgów, ale wydaje mi się, że nie jest to gra, w którą będzie się grać wielokrotnie z tą samą drużyną, więc nie powinno to przeszkadzać. Miłośnicy pełnej swobody działania i grania play to find out mogą być jednak trochę zniechęceni. To raczej podejście: zaufaj nam, to naprawdę dobrze zagra, masz tu ścieżkę, daj graczom kroczyć nią ku zagładzie ich biednych postaci.

Jeśli chodzi o polskie wydanie, to jest poprawne. Jakość okładki ustępuje oryginalnej wersji (tam był wyciśnięty srebrny tytuł i materiał na brzegu okładki, tu gładka okładka i białe napisy), a mój egzemplarz mógłby być równiej szyty. Papier, kolory są jednak takie same i generalnie podręcznik prezentuje się bardzo dobrze. Polskie tłumaczenie, redakcja, korekta stoją na wysokim poziomie i poza jednym miejscem z pomylonymi kostkami w tabelce losowej z zachowaniem npców nie znalazłem żadnych błędów. Jeszcze raz podkreślę, że Black Monk zrobiło tu świetną robotę!

Zachęcam wszystkich do wypróbowania tego systemu i liczę po cichu, że pojawią się także polskie wersje Trophy Gold i Trophy Loom.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Otchłań

Zew Cthulhu: Gra Paragrafowa

Obscure