Bohaterowie Albionu
Po pierwsze bardzo lubię mechanikę. Każda strona testu zbiera pulę kostek k6. Dostaje je za każdą sensowną akcję, przedmiot, umiejętność, doświadczenie, itd. Co ważne, liczą się dokonania całej grupy. Następnie rzucamy tymi garściami kostek, sumujemy je i kto ma większą wartość, decyduje, co dzieje się z pokonaną stroną. Czyli np. walczymy ze smokiem, w drużynie jest łucznik (1k6), mag, rycerz (+1), łucznik ma strzałę Smokobijcę (+1), mag rzuca czar spowalniający smoka (+1), drużyna wie, że smok ma poluzowaną łuskę (+1), łucznik wspiął się na półkę skalną, skąd ma lepszy widok (+1). Rzucamy 6k6. No a smok? Smok też na pewno ma jakieś przewagi.
Po drugie kocham ilustracje. Łukasz Kołodziej zrobił ich naprawdę kilkadziesiąt, a każda z nich jest ręcznie narysowana w GIMPie. Cudo.
Po trzecie podoba mi się historia, świat i przykładowa przygoda - wioska, potwory, zła czarownica.
Po czwarte jest tu świetny materiał do tworzenia przygód. To naprawdę kilkadziesiąt stron generatorów: wiosek, mieszkańców wiosek, leży potworów, samych potworów, itd. Wszyskie są bardzo fajnie opisane - np. mają wyróżniki, dążenia, itd.
Po piąte jest prosta i kolorowa, ale nie znaczy to, że jest dla dzieci (chociaż może). Nasz potwór pożerał wieśniaków, my spuściliśmy mu porządny i zdecydowanie przepełniony agresją łomot.
Po szóste jest dzik Staszek. Chrum.
Cóż więcej mogę napisać? Grałem, świetnie się bawiłem, szczególnie polubiłem wspólne drużynowe wymyślanie, co my możemy zrobić, żeby dostać jeszcze jedną kostkę. Polecam.
PS Coś tam przy niej pomagałem, więc jestem zupełnie nieobiektywny.
Komentarze
Prześlij komentarz