Greystokes
Gra, jak to zazwyczaj bywa w publikacjach Fajerbol, ma prostą mechanikę. Tym razem opiera się ona o Honey Heist, czyli mamy dwie cechy: Człowiek i Bestia. Startujemy z 3 punktami w każdej z nich, a w trakcie gry wajcha przesuwa się w jedną lub drugą stronę. Testy polegają na rzucie k6. Wynik równy lub niższy od stosowanej cechy to sukces. Raz na grę postać może dokonać heroicznego wyczynu, przekraczającego możliwości śmiertelników i przeczącego prawom fizyki, chemii, biologii oraz każdej innej znanej człowiekowi nauki. Wyczyn zależy od tego, jakie zwierzęta wychowywały postać. Prosto, ale fajnie, prawda?
Podręcznik zawiera spory zestaw tabel losowych oraz trzy przykładowe przygody. Można usiąść i od razu zacząć grać. Oczywiście powstało do niego miliard dodatków — gotowe moduły z przygodami (wspaniały Ogród Jurajski), zestawy NPCów, światy (podmorska żegluga, wnętrze Ziemi, epoka małp), a nawet możliwość przeżycia przygód na Marsie.
Jeśli chodzi o warstwę wizualną, to jest to moim zdaniem najlepiej wydana gra ze stajni Fajerbol. Skład jest rewelacyjny, a ilustracje Jacka Kuziemskiego (@Brzozo) doskonale wpasowują się w klimat.
PS Trochę przy niej pomagałem, więc jak zwykle w przypadku fajerbolowych wydawnictw nie jestem całkowicie obiektywny, ale zasadniczo cała ta strona to moje subiektywne odczucia dotyczące poszczególnych gier. No i ta gra jest naprawdę świetna

Komentarze
Prześlij komentarz