Vast Grimm
Pełna wersja zawiera oczywiście szczegółowe opisy mechaniki (borgowo prostej) i tworzenia postaci, ale przede wszystkim dokłada do starterów cały lore. W końcu dowiadujemy się, co to za robale chcą pożreć świat, skąd się wzięły, jak działają na ludzi i jak rosną. Opis świata, momentu, w którym się znalazł, planet, frakcji, stworów i przeciwników jest bardzo barwny i spójny. Nie mam poczucia liźnięcia tematu, tak jak to było w Mork Borgu.
Końcowe rozdziały to krótka misja wprowadzająca i generatory pozwalające na tworzenie kolejnych przygód. Mam wrażenie, że te np. w Screams Amongst the Stars były ciekawsze, ale i tak da się z nich coś wycisnąć. Sama misja to klasyczny opuszczony statek, z którego trzeba wydobyć artefakt, zanim inni amatorzy łatwego zarobku położą na nim swoje łapy. Klasyka, ale wykonana całkiem nieźle.
Jeśli chodzi o realizację, to jest dobrze. Graficznie bogato (chociaż styl jest inni niż np. Cy_Borga - trochę w klimacie filmów na kasetach video z lat 80-tych), ale czytelnie. Linia wydawnicza żyje i ukazują się kolejne dodatki, zestawy kart, kostki. Jeśli gra się spodoba, to można w niej spędzić sporo czasu.
Czy warto kupić podręcznik, mając startery? To zależy. Do ich rozegrania nie jest potrzebny (chociaż dużo łatwiej zrozumieć niektóre tematy), ale jeśli nie ma to być gra na szybki jednostrzał, to z pewnością bardzo się przyda.
Komentarze
Prześlij komentarz