beak feather + bone



Lubię takie małe dziwadełka. beak feather + bone to erpeg (specjalnie nie używam słowa gra, bo w moim odczuciu to bardziej narzędzie) o tworzeniu, a tak naprawdę uzupełnianiu mapy. Brzmi dziwnie, ale jest całkiem fajne.

Na czym to polega? Bierzemy pustą mapę miasta (taką z budynkami, ale bez oznaczonych miejsc). Gracze wcielają się we frakcje zamieszkujące to miejsce (np. farmerzy, wojsko, magowie, kupcy, itd.). W każdej kolejce gracz ciągnie kartę i na podstawie jej wyniku (liczą się kolory kart oznaczające charakter budowli) zajmuje jeden z budynków na mapie (oznacza go swoim kolorem i tworzy dla niego karteczkę, na której opisuje jego beak: czyli ogólny charakter, feather: czyli jego wygląd zewnętrzny oraz bone: czyli jego wnętrze). Jeśli gracz wylosuje figurę, to dodatkowo na podobnej zasadzie tworzy adwersarza z frakcji innego gracza. Kolejka po kolejce gracze uzupełniają mapę, a na końcu zlicza się karty i frakcja gracza, która osiągnie największą wartość (sumę poszczególnych kart), przejmuje kontrolę nad głównym budynkiem miasta — źródłem władzy. To by było na tyle. Co prawda w tej małej książeczce znajduje się też opis ludu ravenfolk, czyli niemych bezskrzydłych kruków, ale według mnie jest doklejony trochę na siłę.

Mam wątpliwości, czy bf+b to fajna gra sama w sobie. Nie sądzę, żeby to była jakaś świetna zabawa, ale już np. jako narzędzie do wspólnego budowania miasteczka w jakiejś bardziej otwartej grze (np. PbtA), to może być ciekawe rozwiązanie. Pewnie nawet w trybie solo, można wykorzystać ją do łatwego stworzenia sensownej lokacji, w której toczy się w miarę normalne i naturalne życie. Na pewno warto zerknąć, a być może spróbować.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Otchłań

Zew Cthulhu: Gra Paragrafowa

Obscure