Offworlders



Zostajemy w klimatach sci-fi, ale tym razem tematyka dotyczy najemników na krawędzi galaktyki (zupełnie nieprzypadkowa zbieżność z Edge of the Empire). Offworlders to bardzo dobrze wydana i bardzo dobrze napisana gra PbtA, w której wcielimy się w załogę Firefly, Sokoła Millenium i wykonamy zlecenia (przygoda opisywana jest tu jako "the job").

Na pierwszy rzut oka mamy tu mechanicznie proste PbtA. Do rzutu 2k6 dodajemy pasujący atrybut i sprawdzamy wynik na skali 6- porażka, 7-9 sukces z komplikacją, 10+ pełen sukces. Co ciekawe nie ma tu ruchów. Po prostu jeśli coś jest ryzykowne, to testujemy. Autorzy zwracają uwagę na określenie stawki przed rzutem i omówienie, co będą oznaczać poszczególne wyniki. Gra korzysta też ze znanej z OSRów kostki szczęścia i jeśli coś nie zależy od graczy, ale MG nie chce decydować sam, może zdać się na test na zasadzie 2-na-6.

Poza atrybutami postaci mają też umiejętności (skills), które pozwalają na przerzucenie jednej z kostek oraz zdolności (abilities), które wynikają z klasy i dają konkretne mechaniczne korzyści. Klasy są cztery (geek, outlaw, psychic, warrior) i są na tyle szerokie, że można w nich z pewnością zmieścić swój pomysł na postać.

Gra czerpie pełnymi garściami z różnych stylów i tradycji, wybierając z nich to, co dobre. Mamy tu testy rodem z PbtA, rzuty, tabele losowe i sandboxowe podejście z OSR, a także tradycyjne umiejętności i zdolności. Co ciekawe, udaje się to wszystko bardzo zgrabnie połączyć. Odpowiedzi należy szukać w inspiracjach — World of Dungeons Johna Harpera. I wszystko jasne.

Sekcja MG bardzo logicznie i intuicyjnie opisuje sposób prowadzenia gry. Naprawdę warto przeczytać tych kilka stron, żeby zrozumieć, o co w niej chodzi. Przy okazji dostajemy też fajny materiał o tym, jak budować świat (w przestrzeni i w czasie) i trochę tabel losowych dla inspiracji.
Jeśli chodzi o skład, ilustracje i w ogóle jakość wydania, to wszystko bardzo mi się podoba. Zero poczucia chaosu, przypadkowości czy bylejakości. Super!

Osobiście szukałem od jakiegoś czasu systemu, w którym poprowadzę kilka przygód ze świata Gwiezdnych Wojen (ale właśnie tego przemytniczego, bez Jedi i wojny z Imperium). Przymierzałem się do Edge of the Empire, ale trochę nie chce mi się przypominać sobie mechaniki Genesys. Patrzyłem na Star Wars World, ale mam wrażenie, że jest niedokończone. Offworlders wysuwa się na czoło stawki.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Otchłań

Zew Cthulhu: Gra Paragrafowa

Obscure