Oblicza Strachu: Ona Płonie
Muszę powiedzieć, że było naprawdę świetnie. Tajemnica była mroczna, udawało się utrzymać naprawdę ciężki klimat, a playbooki pozwoliły na łatwe wczucie się w odgrywaną postać. Takie zawężenie konwencji daje możliwość bardzo precyzyjnego wskazania wzorców z filmów, książek czy seriali i łatwe ułożenie sobie w głowie "kim ja właściwie gram". To duży plus. Mechanika PbtA dawała tu jak najbardziej radę, a storytellingowe podejście bardzo służyło płynności opowieści. Sesja wyszła rewelacyjnie i choć zdaję sobie sprawę, że duża w tym zasługa prowadzącej i współgraczy, to sama gra też zdecydowanie pomagała w osiągnięciu tego efektu.
PS Pisałem wcześniej, że tajemnice o duchach i nawiedzonych domach można rozegrać np. na Potworze Tygodnia i też byłoby ok. Dzięki tej sesji uzmysłowiłem sobie jednak wyraźną różnicę między tymi systemami, a mianowicie playbooki. W OS gramy praktycznie zwykłymi ludźmi - reporterem, technikiem, księdzem. W PT możemy mieć w drużynie niebianina, opętanego i wybrańca.
Wydaje mi się, że to kluczowa różnica, która sprawia, że do rozegrania gotyckich tajemnic takich jak "Ona płonie" wybrałbym raczej Oblicza Strachu. Dlatego też przygotowałem wersję dostosowaną do rozegrania na ich mechanice:
Komentarze
Prześlij komentarz