Mork Borg: Frozen Hellscape
Przygoda prowadzi bohaterów graczy przez mroźne bezdroża, a celem wędrówki jest zdobycie naszyjnika. To zlecenie od miejscowego watażki, którego żona pragnie tej biżuterii. Zahaczka jest tak beznadziejna, że lepiej było jej w ogóle nie umieszczać

Wędrówka do jaskini odbywa się za pomocą małej heksowej mapki, do której dołączono tabelę losowych spotkań/zdarzeń oraz tabelkę pogody i jej wpływu na postaci. Moim zdaniem to najlepszy element tej publikacji. Czuć, że pogoda nie jest wyłącznie tłem, ale prawdziwym przeciwnikiem, być może groźniejszym niż potwory w jaskini (np. jest tak zimno, że krew zamarza w dłoniach i odpada k8 palców).
Sam loch jest dość liniowy i nie ma zbyt wiele wspólnego z celem wyprawy (nie mam pojęcia, co miałby tam robić ten naszyjnik). Nie jest też jakoś strasznie interesujący. To raczej dość generyczne pomieszczenia bez większych zaskoczeń.
Traktując Frozen Hellscape jako zamkniętą całość, nie oceniłbym tego materiału zbyt wysoko. Podobne zdanie miałem o Pork Borgu, który z kolei był dość ubogi w materiał i strasznie liniowy. Ale, ale... gdyby z tych dwóch ulotek stworzyć jedną przygodę, to mogłaby być całkiem fajna. Najpierw podróż przez mroźne bezdroża do rodzinnej wioski (z wykorzystaniem świetnej tabeli pogody i spotkań), a dalej zagadka świnio-ludzi i loch z Pork Borga. To może się udać!
Komentarze
Prześlij komentarz