Eat the Reich



Od dawna żaden system nie zrobił na mnie tak pozytywnego wrażenia. Strasznie podoba mi się podejście - to gra do rozegrania konkretnej, zaprojektowanej przez autorów przygody. Nie kolejny kombajn do wszystkiego, udający że symuluje rzeczywistość. Nie "to gra o napadach, ale możesz na niej zagrać w każdym świecie i tak naprawdę to nie musi być napad". To gra o wampirzym komando, które w 1940 roku w Paryżu ma wyssać krew Hitlera. Bardzo podobne podejście wykorzystywała wczoraj opisywana gra o wyspie dinozaurów. Świetnym przykładem było też Zaginięcie Alice. To też gra o jednym temacie, ale realizująca go naprawdę bardzo dobrze. Biorąc pod uwagę fakt, że najczęściej w jeden system gram 1-3 sesji, to takie założenia idealnie wpasowują się w mój klimat.

O samej grze napiszę więcej później, bo już w ten piątek będzie okazja ją wypróbować, ale chciałem podzielić się tym małym odkryciem: lubię małe konkretne gry o bardzo konkretnej sytuacji, skupione na tym, żeby idealnie oddać konwencję. Takie jednostrzałowce z założenia z mechaniką w 100% dostosowaną do tego, żeby sesja wypadła jak najlepiej. Możecie polecić inne gry korzystające z takich założeń

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Otchłań

Zew Cthulhu: Gra Paragrafowa

Obscure