Blackborrow Academy



Blackborrow Academy to króciutka (dosłownie 6 stron zeszytu) gra pozwalająca na rozegranie przygód w szkole magii. Wszyscy, którzy zaczęli wyciągać z szafy swoje peleryny Gryfindoru, mogą się jednak wstrzymać. Tym razem wcielamy się w nauczycieli, którzy kilkanaście lat po pokonaniu Rozbicia muszą ponownie stawić mu czoła i ochronić swoich uczniów. Ma to sens, w końcu nauczyciele powinni mieć lepsze kwalifikacje do walki z wielkim Złem niż ich podopieczni.

Większa część książeczki dotyczy tworzenia postaci graczy oraz świata. Kim jest nauczyciel, czego dokonał 15 lat temu, czego się wstydzi z tamtego okresu, jakie ma relacje z innymi? Następnie tworzymy grupkę uczniów — oczywiście nie wszystkich, ale takich, na których skupia się uwaga: największy zbój, cwany mądrala, niepokorny anarchista i (uwaga) uczeń, o którym opowiada legendarna przepowiednia. Kolejny element to ciało zarządzające szkołą, które ma utrudniać postaciom życie i dążyć do likwidacji szkoły.

Mechanika jest niesłychanie prosta. Gra jest kooperacyjna, rozgrywa się w kolejnych scenach, a każdą z nich prowadzi jeden z graczy. Następnie się zmieniają. Już pierwsza scena powinna dotyczyć jakiegoś konkretnego problemu (do stołówki wpada jeden z uczniów, jego szata jest podarta, a z kącika ust cieknie stróżka krwi. "Drake nie żyje!", krzyczy i pada wycieńczony na podłogę u waszych stóp). Sytuacje rozwiązujemy na dwa sposoby: wybieramy akcję z listy A i wydajemy token albo wybieramy akcję z listy B i otrzymujemy token. Lista B oczywiście prowadzi do pogorszenia sytuacji. Token można również otrzymać w sytuacji, gdy gracz prowadzi scenę i jest ona wyjątkowo mroczna albo buduje napięcie. To wszystko.

Osobiście brakuje mi tu trochę mięsa. W opisywanym niedawno The Last Hand rozgrywka wyglądała nieco podobnie, ale jednak karty i prompty z nimi związane pomagały w budowaniu kolejnych scen. Tutaj wszystko spoczywa na naszych barkach. Nie ma nawet zestawu tabel losowych, z których można byłoby czerpać inspirację (a miejsce z pewnością by się znalazło — można byłoby dobić do 8 stron). Jeśli jednak macie filmy/książki o młodych czarodziejach w jednym palcu, nie powinno być problemu, żeby stworzyć odpowiednie sceny i wkroczyć w ten świat z hukiem (magicznym).

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Otchłań

Zew Cthulhu: Gra Paragrafowa

Obscure