Trolle na Moście
Na początku tworzymy trolla i most (odpowiadając na kilka prostych pytań), a następnie przechodzimy do zabawy. Naszym głównym celem jest pobieranie myta. Narrator wysyła nam natomiast kolejnych niewygodnych, niechętnych, gburowatych, kłócących się o wszystko podróżnych (tabela k50 + k20 problemów z sąsiadami), z którymi musimy sobie poradzić. Autor sugeruje, że pojedyncza sesja powinna trwać około tygodnia czasu w grze i każdego dnia trolle powinny spotkać kilku podróżnych.
Mechanicznie mamy tu hack Lasers and Feelings Harpera. Na biegunach osi są Gadka i Krzepa. Startowo rzucamy jedną k6 i w zależności od używanego podejścia musimy rzucić poniżej albo powyżej naszej cechy. Jeśli jesteśmy przygotowani albo robimy coś, w czym jesteśmy dobrzy możemy dołożyć kolejną k6.
Skład jest bardzo surowy i nie ma się tu nad czym rozpisywać (oryginał wygląda podobnie). Tłumaczenie jest sprawne, zasady są wyjaśnione czytelnie, czyta się przyjemnie.
Gra jest prosta, lekka i zabawna. To idealny pomysł na niezobowiązującą sesję na wyjeździe albo awaryjną rozgrywkę, gdy połowa drużyny nie pojawi się przy stole. Myślę, że może być też uzupełnieniem/spin-offem do Zielonych Nosów. Lubię małe konkretne gry o czymś i ta dokładnie taka jest.
Komentarze
Prześlij komentarz