STAR BORG


Do tej pory za najlepszy hack Mork Borga uznawałem CY_BORGa. Szczególnie interesował mnie kierunek sci-fi, więc z nadzieją sięgałem też po ORC BORGA i Vast Grimm i chociaż obydwa mi się podobają, to każdy ma swój bardzo specyficzny klimat i temat, który nie zawsze pasuje do tego, co chciałbym na nich zagrać. Ale teraz gdzieś z odległej galaktyki przyleciał STAR Borg. I co? I jest cudowny!

Całość podzielona jest na dwa podręczniki — gracza i MG (co ma moim zdaniem sens). Pierwszy z nich zawiera tworzenie postaci oraz całą podstawową mechanikę, w której (jeśli ktoś zna np. Cy) nie ma wielkich nowości. Pojawia się zasłona ogniowa (w końcu gdzieś muszą latać te laserowe strzały z blasterów), jest walka statkami kosmicznymi (mam wrażenie, że odrobinę ściągnięta z rozwiązania Edge of Empire — ze stanowiskami i akcjami, które można wykonać na każdym z nich) i jest też ciekawe rozwiązanie zakupów ekwipunku. Albo masz kasę, albo nie. A przedmiot kosztuje albo całą kasę twoją, albo całą kasę całej drużyny. Reszta to jednak podstawowa, dobrze znana mechanika borga. Rzuty k20 powyżej poziomu trudności, itd. No i oczywiście Omeny, to Destiny.

Podręcznik MG to przede wszystkim zestaw tabel losowych do użycia w prawie każdej sytuacji (i podkręcenia akcji), świetny generator przygód (naprawdę można to wylosować w 5 minut) i bestiariusz, który zawiera większość archetypów przeciwników spotykanych w świecie Gwiezdnych Wojen... tfu, Star Borga, bo oczywiście nie ma Imperium, tylko Legion, nie ma Sithów, tylko Dragooni itd.

Obydwa podręczniki są po prostu genialnie zilustrowane. To najładniejszy borgowy twór, jaki widziałem. Odchodzi całkowicie od mrocznego przegięcia w stronę komiksowego luzu. Jeśli odpowiada komuś taki styl, to jest to prawdziwa uczta dla oczu.

Oj, będzie grane

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Otchłań

Zew Cthulhu: Gra Paragrafowa

Obscure