Mork Borg: Knives Out



Okładka mnie jakoś nie zachęciła (to w ogóle ciekawy temat - wpływ okładki na chęć sięgnięcia po grę). Na szczęście się zmusiłem, bo Knives Out to naprawdę dobry dodatek do Mork Borga.

Mam wrażenie, że najlepsze dostajemy na samym początku, bo już na wnętrzu okładki znajduje się generator skoków. Rzucając pełnym zestawem kości, można stworzyć naprawdę niezłą małą przygodę. Świetna rzecz, jak nie ma się za dużo czasu na przygotowania. Dalej jest raz lepiej, raz gorzej, ale zasadniczo ten mały zin nie spada poniżej pewnego poziomu. Mamy więc świetny zestaw dziwnych specjalnych noży i ostrzy, zasady fechtunku, peleryny, różne dziwne przedmioty (bardzo pomysłowe i czasem zabawne), karczmę wraz z jej mieszkańcami i rozrywkami, inspiracje i zahaczki do scenariuszy, przykładowy skok, pełen scenariusz (jakiś taki lekko przekombinowany i niezbyt wciągający - to moja najmniej lubiana część książeczki), galerię złoczyńców, dodatkowe zasady walki (bronią dzierżoną w dwóch rękach, klika ataków w rundzie, jednoręczny atak bronią dwuręczną), dużą tabelę znajdziek/ukrajdziek.
Niezłe to, naprawdę niezłe.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Otchłań

Zew Cthulhu: Gra Paragrafowa

Obscure