Runecairn: Into the Nine Realms

 



Pisząc o Runecairn trochę narzekałem na to, że gra obiecuje inne przygody niż to, co później prezentuje w scenariuszu. Ten kontrast robi się jeszcze bardziej widoczny w przypadku tego zestawu 16 jednostronicowych lochów.
To w zasadzie plansze do rozwałki. Na wejściu jest ognisko, w środku trochę losowych spotkań (głównie potworów do pokonania), na wyjściu boss. W zasadzie nie ma żadnych zahaczek, historii, fabuły. Plansza do przejścia, battle arena. Odnoszę wrażenie, że może lepiej zagrać w to solo niż wykorzystywać Strażnika. Chyba by się marnował.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Otchłań

Zew Cthulhu: Gra Paragrafowa

Obscure