Dragonbane: Bestiary


 

Obcowanie z tym systemem sprawia mi ogromną przyjemność. Lubię oglądać te podręczniki, podoba mi się skład, podobają mi się ilustracje i podoba mi się zawartość.

Bestiariusz zawiera 63 wpisy, w tym 9 nowych ras, którymi można grać (w polskiej wersji to "rody"). Można więc wcielić się m.in. w ludzi-koty, orki, ogry, gobliny, hobgobliny, żaboludzi, jaszczuroludzi, satyrów i karkiony. Kolejne sekcje zawierają opisy insektoidów, gigantów, trolli, smoków, bestii, nieumarłych i demonów. A opisy są przednie.

Każde stworzenie oprócz opisu ogólnego posiada:
- zazwyczaj zabawny cytat na swój temat
- zestaw cech dla przykładowych przedstawicieli rodu
- zdarzenie losowe ze swoim udziałem
- zalążek przygody ze swoim udziałem
- tabelę ataków (kocham)
- piękną ilustrację

Podręcznik wydany jest w twardej okładce, ale na papierze innym niż podstawka — grubym, ale matowym. Wbrew pozorom prezentuje się to bardzo dobrze, a ilustracje nabierają pięknej soczystości.
Jeśli miałbym mieć jakikolwiek zarzut, to jest nim fakt, że zestaw stworzeń jest bardzo klasyczny — szkielety, trolle, hydra, minotaur, smok itd. Liczę więc na część drugą (i trzecią, i czwartą) - Bestiariusz — wyprawa do krain lodu itd. itp. Wiecie — fantastyczne zwierzęta i gdzie je znaleźć.

Mam nadzieję, że Black Monk Games wyda to cudo po polsku.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Otchłań

Zew Cthulhu: Gra Paragrafowa

Obscure