Mork Borg: Black Antlers

 



Ostatnio rozmawialiśmy sobie z Michał Ertner z Bastardzi o scenariuszach i o tym, jak ważne jest to, żeby wyczerpująco przelać na papier to, co autor ma w głowie. Black Antlers do Mork Borg to doskonały przykład do tej dyskusji.

Całość ma 12 stron tekstu okraszonego ładnymi (mork borgowo ładnymi) ilustracjami i całkiem przyjemny (mork borgowo przyjemny) skład.

Klimat jest mroźny, burza śnieżna, nic nie widać, zamarznięte trupy, skóry reniferów, jezioro skute lodem, wiatr i pizgawica. Historia też jest ciekawa (uwaga możliwy spojler) - pradawne bóstwo budzi się z lodowego snu i jest mocno niepocieszone tym, jak było do tej pory traktowane przez mieszkańców wioski.

A gdzie diabeł? W szczegółach. Mam wrażenie, że scenariusz zawiera sporo dziur. Opisany jest pobieżnie i niestety trochę tak, jakby był z perspektywy informacji dla graczy, a nie dla MG. Osobiście bardzo lubię dokładnie wiedzieć, co się dzieje i dlaczego się dzieje. Nawet jeśli nie przekażę wszystkiego graczom, to będę potrafił odpowiadać na ich pytania i odpowiednio zareagować. Jeśli sam dostaję tylko fajne miejsca i sceny, ale nie wiem, co je łączy, to zaczynam wpadać w panikę i moja głowa źle reaguje na taki bezrelacyjny chaos.

Dla uzupełnienia obejrzałem sobie na YT sesję, podczas której ten scenariusz jest prowadzony przez autora i bardzo wyraźnie widać, że wie o sytuacji więcej, niż przelał na papier. Jeśli będziecie chcieli go poprowadzić, to albo trzeba odrobić lekcję i trochę jednak przyprepować, albo obejrzeć sesję autora i uzupełnić luki (uprzedzam, że jest tam mocne granie głosem, które wywoływało u mnie lekkie ciarki - szczególnie szybki piskliwy oraz gruby powolny). A może komuś nie przeszkadza to, że nie do końca wie, co się dzieje, jak dzieje się fajnie.

Pomysł wydaje mi się bardzo dobry, miejsca, postaci, wydarzenia bardzo obiecujące. Szkoda, że zabrakło kropki nad i, ale i tak podoba mi się na tyle, że poświęcę trochę czasu, żeby się przygotować i odmrozić mojej drużynie dupska.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Maze Rats

Brindlewood Bay: na koniec kampanii

Synthetic Dream Machine: Eternal Return Key