Mork Borg: SVMP

 


SVMP to nie tyle hack, co pełnoprawny setting określony przez autora jako swamp-crawl. Zamiast eksplorować krypty czy zrujnowane zamki, nurkujemy w zatęchłe, grząskie mokradła. Tym razem z głośników Tommy Sunzenauera leciał powolny gęsty sludge metal.

SVMP nie wprowadza nowych zasad, ale poszerza narzędziownik MG o nowe elementy - tabele chorób, infekcji i bagiennych zwojów. Do tego dochodzą świetnie zrealizowany bestiariusz, ciekawe bagienne lokacje, nowe kulty i bóstwa oraz tabele skarbów i spotkań losowych, które są esencją OSRowej eksploracji. Gracze natomiast otrzymują do swojej dyspozycji cztery nowe barwne klasy.

Każdy porządny dodatek zawiera scenariusz. The Child Snatcher of Sarkash to mroczny i gęsty od klimatu horror. Bzyczy komarami, śmierdzi bagienną siarką i straszy. Naprawdę straszy.

Realizacyjnie to liga mistrzów. Każda kolejna strona to małe dzieło sztuki ekstremalnej i chaotycznej estetyki. O dziwo nie cierpi na tym czytelność, a to naprawdę duży sukces.

SVMP nie jest rewolucją, ale wyjątkowo udanym i solidnym krokiem w stronę konwencji, która idealnie pasuje do Mörk Borg, a została pominięta w podręczniku głównym. Wykonanie jest najwyższych lotów. Bagienne gobliny wstają i klaszczą - coraz głośniej i szybciej.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Maze Rats

Brindlewood Bay: na koniec kampanii

Synthetic Dream Machine: Eternal Return Key