Cień Władcy Demonów: Ciemne sprawki w Ostatniej Nadziei
Zaczynamy od porządnego przygotowania. W broszurze znajdziemy kilka porad dotyczących wyboru pochodzenia postaci, losową procedurę tworzenia wioski, zbiór wskazówek uzależnionych od profesji bohaterów oraz opcjonalne rozwiązanie dotyczące późniejszego wyboru ścieżki nowicjusza. Robi to wszytko naprawdę pozytywne wrażenie i zagląda w zakamarki nieczęsto pojawiające się w tradowych grach.
Sam scenariusz jest intrygujący i dynamiczny. Od pierwszego zdania rzuca BG w wir wydarzeń. Są intrygi, są tajemnice, są bójki i poważniejsze starcia. Fabuła zgrabnie wykorzystuje elementy świata i pozwala dowiedzieć się czegoś o nim z własnego doświadczenia. To też robi pozytywne wrażenie.
Całość podzielona jest na sceny, a na końcu każdej z nich omówione są opcje graczy i to, do której kolejnej sceny mogą przeskoczyć. Wybory graczy mają naprawdę istotny wpływ na rozwój wydarzeń. Tym samym autorzy uciekają od kolejki z wagonikami, pokazują, że gracze mogą podążyć swoją drogą i jedynie podpowiadają rozwiązania, zamiast je narzucać. To robi jeszcze bardziej pozytywne wrażenie.
Rozwiązania nie są ostateczne, luźne końce fruwają na wietrze, opcji kontynuacji jest aż nadto. Tak, tak - pozytywne wrażenie.
Tym razem w końcu podobają mi się ilustracje. To na razie najładniej wyglądający podręcznik ze świata Władcy Demonów. Pozytywne...
Dobre te ciemne sprawki. Dobre.
Komentarze
Prześlij komentarz