Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2026

Liminal Horror: The Mall

Obraz
  To na razie ostatni post o Liminal Horror - opisałem już wszystkie wersje podręcznika, każdy polski dodatek i komplet oryginalnych scenariuszy. Na koniec zostawiłem sobie wisienkę na torcie. The Mall to przykład, jak to powinno wyglądać, doceniony zresztą srebrną Ennie. Podupadle centrum handlowe, lata 90-te, mięsne potwory, puste korytarze, windy, klienci, pracownicy, barykady z półek sklepowych i hektolitry krwi. Scenariusz pięknie przedstawia inspiracje - w kinie na afiszu są The Thing, The Being i The Deadly Spawn. Ja dorzuciłbym jeszcze drugi sezon Stranger Things (bardzo). Najważniejsze jest tu jednak dla mnie wykonanie. Wszystko jest wręcz doskonale opisane - stronnictwa, ich cele i zachowania, lista NPCów, plan centrum, opis miejsc, wskazówki. Perfekcja. Do tego autorzy przygotowali cały zestaw pomocnych procedur - karty szeptów (losowane przez graczy - napędzają akcję), świetny zegar zagłady i uzależnione od niego tabele spotkań, zasady zwiedzania podziemi, tworzenia po...

Liminal Horror: Ostatnia z Wiernych

Obraz
  Ależ to pokręcony, dziki, brutalny, krwawy pomysł. Mój szesnastoletni syn - przeciągając samogłoski - powiedziałby o nim "chooooooore". Ostatnia z Wiernych zabiera postacie graczy do opuszczonego parku wodnego, gdzie w liminalnych przestrzeniach spotkają się z pradawnym złem. Autor z ekipy Natrafieni wchodzi w temat głęboko, wymyślił bardzo gęstą historię, spowitą wilgotną mgłą, zamkniętą w zaparowanych pomieszczeniach, krętych korytarzach, ciasnych podziemiach pełnych rur i przewodów. Opuszczone baseny, migoczące zjawy gości i pracowników - wszystko płynie, a gdzieś na dole są Wrota. Te wrota to już prawdziwe szaleństwo. Jestem naprawdę zafascynowany warstwą fabularną, więc tym bardziej płaczę nad kwestiami formalnymi. Postaram się wypunktować je po żołniersku: 1. Skład i forma graficzna - tu nie mam się do czego przyczepić. Poza kilkoma wdowami i sierotami to bardzo schludna, estetyczna i elegancka produkcja - zbliżona miejscami do dużych komercyjnych podręczników. Nie w...

Liminal Horror: TALOS

Obraz
  Jest tyle systemów do umierania w kosmosie, że nie wiem, czy akurat Liminal Horror jest dobrym wyborem, żeby umrzeć raz jeszcze. Tym bardziej że nawet na tej mechanice da się znaleźć np. Screams Amongst the Stars, które służy właśnie głównie do tego. Sprawdźmy jednak sygnał dobiegający z opuszczonego statku. Talos to próba przeniesienia na LH tematyki opuszczonych baz kosmicznych, wraków statków międzygwiezdnych, artefaktów obcych, przerażających pozaziemskich istot i upadłych cywilizacji twórców wszechświata. Początkowe rozdziały broszury tłumaczą, w jaki sposób zmodyfikować zasady (przede wszystkim tworzenia postaci), żeby dopasować się do innych warunków. Druga część to scenariusz osadzony na pokładzie Talosa, na którym rozbrzmiewa dziwaczna muzyka, a ślad po załodze przepadł. Dużą zaletą jest tu bardzo konkretna struktura i dużo fajnych tabel wspomagających eksplorację. Nie powinno być problemu z poprowadzeniem sesji bez większego przygotowania. Podręcznik ma formę często uż...

Liminal Horror: U-552 Roter Teufel

Obraz
  Lubię, jak scenariusze opierają się na prawdziwych zdarzeniach, miejscach, przedmiotach lub postaciach. U-552 to tajemnica do Liminal Horror , w której słynny u-boot wynurzył się po latach, by odnaleźć swojego nowego kapitana. Zeszyt zawiera wprowadzenie historyczne, kilka tabel z komunikatami (po niemiecku i po polsku + link do folderu z załącznikami audio), opis stronnictw, zegar zagłady i szczegółowy opis pomieszczeń statku. Na tych kilku stronach udało przekazać się sporo wiedzy, ale brakuje mi odrobinę konkretnych narzędzi do użycia - może kilku tabel losowych, z których dałoby się wyturlać, w jaki sposób u-boot testuje kandydatów na swojego kapitana. Mroczne wnętrze okrętu podwodnego daje sporo pola do popisu i okazji do straszenia duchotą, ciasnotą i zamknięciem. Tu też mała uwaga do zegara zagłady - fajnie by było, gdyby U-552 w którymś momencie zanurzył się i nie wypływał na powierzchnię, aż nie wyłoni się jego nowy mistrz. Technikalia są ok - skład jest dość prosty, ale...

Liminal Horror: Edycja polska

Obraz
  Przygotowuję przewodnik po Liminal Horror - chcę w nim umieścić wszystkie recenzje materiałów do gry oraz samych podręczników w trzech wersjach - legacy, investigators i polskiej. I... no właśnie, jeszcze przecież nie napisałem nic o polskim wydaniu. Polska wersja bazuje w głównej mierze na oryginalnym Investigators, czyli nie ma już sekcji na temat magii (RNG wypuściło jako dodatek do pobrania), ale za to zawiera sporo rozszerzeń: zasady sita, voidcrawl, procedury korzystania ze szczęścia, flashbacki, tagi przedmiotów, stany, procedury zarządzania czasem, procedury korzystania z pojazdów itd. Co więcej, Rzucaj Nie Gadaj nie zatrzymało się na tym i uwzględniło część usuniętych materiałów z wersji Legacy - polscy gracze otrzymają więc przygodę startową Plaga Żab oraz tabele Iskier inspiracji. Ale, ale, to jeszcze nie wszytko. Autorzy polskiego wydania uzupełnili je dodatkowo o własne materiały: - bardzo ciekawy tryb jednoosobowy, który na kilku stronach tłumaczy, w jaki sposób r...

Liminal Horror: Plaga żab

Obraz
  Plaga Żab to startowy scenariusz do Liminal Horror , który wyleciał z oryginalnego podręcznika między jego kolejnymi wersjami, ale znalazł się w polskim wydaniu. Broszura opisuje wszystkie wzorcowe elementy, które powinna zawierać przygoda, a następnie przedstawia przykład - plagę żaboludzi. Prawdopodobnie miało to przypominać jakieś legendy miejskie w stylu plagi szczuroludzi z serii V/H/S, ale coś tu nie pykło. Fabuła przypomina jakiś scenariusz weird fantasy albo wojownicze żółwie ninja. Nie ma w ogóle tajemniczego liminalnego klimatu i nie mam pojęcia, dlaczego twórcy zdecydowali się dołączyć go do gry jako przykład. Rozumiem natomiast, dlaczego z niego zrezygnowali w kolejnej wersji. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że to jednak naprawdę przydatny materiał - świetnie tłumaczy strukturę tajemnicy i pokazuje na konkrecie jak opisywać poszczególne elementy. Tylko szkoda, że fabularnie to taki kapiszon. Warto pobrać, zapoznać się (szczególnie jeśli chce się tworzyć własne scen...

Liminal Horror: Liminalność

Obraz
  Piszę od dawna o Liminal Horror , ale chyba jeszcze w ogóle nie pisałem o liminalności. Sam podręcznik również nie tłumaczy tego pojęcia - mówi tylko o liminalności postaci tłumacząc ją jako przejściowość - uchwycenie bohaterów w momencie przemian, kiedy w wyniku spotkań z dziwnym tracą już swoją poprzednią normalność, ale jeszcze nie wiadomo, kim się staną. To dobra zahaczka, bo liminalność to właśnie przejściowość - stan między starym a nowym etapem, kiedy stare reguły przestają obowiązywać, a nowe się jeszcze nie wykształciły albo są nieznane. Od razu rzuca się w oczy duży potencjał horrorowy tej koncepcji. Wykrzywiona rzeczywistość, poczucie wyobcowania, dziwaczność niby normalnego otoczenia, rzeczywistość złego snu. To musi straszyć. W horrorze głównym narzędziem wykorzystywanym w tym przypadku jest przestrzeń - długie puste korytarze, porozrzucane meble, przedmioty pozostawione nie na swoich miejscach, zakrzywiona perspektywa, wypaczona geometria. Jeszcze inną formą jest os...

Liminal Horror: Magia

Obraz
  Magia to dodatek do Liminal Horror , zawierający rozdział, który zniknął z angielskiego podręcznika między wersją Legacy, a Investigators. Nie mam pojęcia, dlaczego twórcy gry z niego zrezygnowali, może nie pasował im do koncepcji/wizji, ale dzięki Rzucaj Nie Gadaj możemy sami zdecydować, czy chcemy z niego korzystać, czy jednak lepiej o nim zapomnieć. Czaru można użyć raz dziennie, a jego działanie losuje się z tabel elementów, efektów itd. To rozwiązanie żywcem wyjęte z Maze Rats. Niestety polska wersja nie podaje własnych tablic, tylko każe odnosić się do tych z wymienionej gry. Samo tłumaczenie zasad też nie jest niestety zbyt precyzyjne i jednoznaczne i muszę przyznać, że żeby się upewnić, czy dobrze je rozumiem, musiałem sprawdzić oryginalny zapis w LH Legacy. Na pewno warto rzucić okiem, sprawdzić, czy chce się wprowadzić ten element do swojej rozgrywki, ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej rozumiem decyzję autorów, żeby pozbyć się tych stron z ostatniej wersji podręczn...