Fajerbol: Last Hope

 


Jak tak sobie patrzę na to, co się dzieje w sieci, to powinienem opisać hack Lalki na Fajerbolu, ale niestety twórcy nie podążają za modą i mam tylko taki o kowbojach.

Tym razem warstwa mechaniczna pozostała w swojej oryginalnej formie (odsyłam do opisu podstawki). Zmienia się więc wyłącznie świat (zabrzmiało trochę jak z Prusa).

Bohaterowie graczy odkładają na półkę miecze i sięgają po rewolwery, znika Mana, pojawia się Wola. Postępu nie da się zatrzymać. Sun City, rezerwat, przepastne doliny i pionowe ściany rzuconych na prerię czerwonych skał.

I tu pojawia się niespodzianka: piekielne bestie, magmowe wijce i Nadzorca Bramy - regulujący ruch przez otwarte wrota piekieł.

Muszę powiedzieć, że trafia do mnie ten świat. Pokręcone Wild Wild West, demony, pojedynki w słońcu i sępy czekające na ich wynik. Zabieram się za czytanie dodatków.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

PROLE: Pilgrims Of The Nighted Path

Ruination Pilgrimage

ShadowDark