Red Borg
W grze wcielamy się w rewolucjonistów, stachanowców, sufrażystki. Działamy w świecie kapitalistycznych magnatów i wiecznej wojny. Niestety część settingowa jest opisana (jak to często w borgach bywa) niedbale, bełkotliwie i trudno wyciągnąć z niej konkrety. Wszystko się tu miesza i merda.
Jeśli chodzi o zasady, to jest to klasyczny borg z dodatkową zasadą strzelania z broni automatycznej (IMO słabą : +2DR za każdy dodatkowy cel - wydawałoby się, że z automatu powinno być jednak łatwiej, a nie trudniej). Dochodzą też medale - otrzymujemy je podczas awansu i każdy daje jakąś mechaniczną korzyść.
Gra jest bogata w materiały stanowiące inspirację. Szczególnie podoba mi się sekcja Voices of the People, gdzie znalazło się 30 pomysłów zahaczek z mikro fabułami. Tu niestety znajduje się też kilka przykładów pewnego braku wyczucia - np. misją jest zamach na oficjela w teatrze, są "towarzysze", Leningrady.
Podręcznik zawiera aż 3 gotowe scenariusze. Jeden to dosłowne torodrogowanie - zamach na pociąg z trzema wagonami i lokomotywą. Drugi to w zasadzie dungeon ze świetnym zegarem (rzuca się k20 i jak się wyrzuci na kostce mniej niż liczba odwiedzonych pomieszczeń, to spotyka się dużego potwora). Trzeci to futurystyczna walka o zasoby na Wenus.
Gra prezentuje się ładnie, skład jest czytelny. Trochę szkoda, że to miękka okładka, a klejenie jest blisko treści i trzeba ją mocno odginać, żeby przeczytać środek. Nie wyłapałem żadnych błędów - redakcja i korekta zrobiły swoją robotę.
Gra jest napisana i wydana bardzo porządnie, ma sporo dobrych pomysłów, ale jej tematyka i sposób jej przedstawienia zupełnie do mnie nie trafiają. Może blask komunistycznej rewolucji wygląda gorzej, jak się pamięta trzygodzinne kolejki po mięso, puste półki i wzrok mamy, jak po tych 3 godzinach okazało się, że "już nie ma".
Komentarze
Prześlij komentarz