Liminal Horror: Zła miłość

 



Żegnajcie zasięgi. Zła miłość swoją okładką przyciąga uwagę, ale też wprowadza w błąd. To nie dodatek o zakazanych igraszkach, a horror o zniewoleniu, obsesji i kontroli.

Scenariusz został zaplanowany do rozegrania jeden na jeden - dla postaci gracza i prowadzącej. PG umawia się na randkę, a następnie budzi się w obcym miejscu przykuta do grzejnika.

Rozgrywka polega na próbie uwolnienia się i ucieczki, zegar odmierza kolejne coraz niebezpieczniejsze spotkania z oprawcą, ale też z kimś innym - tajemniczym obserwatorem (to moim zdaniem najciekawszy twist w tej historii).

Scenariusz napisany jest w sposób zrozumiały i konkretny. Poszczególne sekcje są jasne i odhaczają kolejne elementy: pomysł, zegar, stronnictwa, pokłosie, zahaczki, wskazówki, opis pomieszczeń w domu-więzieniu.

Moim zdaniem potencjalny problem pojawia się dalej. Tabele Emocji mają zbudować podłoże emocjonalne między porywaczem a ofiarą. Trudna przeszłość, perwersje, historie miłosne, pragnienia - to wszystko pogłębia relacje między postaciami, ale też zbliża się do obszarów, których nie lubię eksplorować w RPG. Do obszarów, które mogą być polem minowym, wymagającym ogromu wyczucia, zaufania i empatii. Prowadząca wciela się w postać, która ma nad PG bezpośrednią fizyczną przewagę i chorą z założenia kontrolę. Dorzucając do tego jeszcze przemoc emocjonalną, grzebanie w trudnych uczuciach, można zrobić z sesji traumatyczne przeżycie.

"Zła miłość" to dobrze przygotowany scenariusz, który dotyka trudnych i wrażliwych tematów. Przy odpowiednim wyczuciu i zaufaniu między graczami może wyjść z tego spektakularna sesja. Nie jest jednak dla wszystkich i w złych rękach może przerodzić się w koszmarek.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ruination Pilgrimage

PROLE: Pilgrims Of The Nighted Path

Maze Rats