Liminal Horror: Edycja polska
Polska wersja bazuje w głównej mierze na oryginalnym Investigators, czyli nie ma już sekcji na temat magii (RNG wypuściło jako dodatek do pobrania), ale za to zawiera sporo rozszerzeń: zasady sita, voidcrawl, procedury korzystania ze szczęścia, flashbacki, tagi przedmiotów, stany, procedury zarządzania czasem, procedury korzystania z pojazdów itd.
Co więcej, Rzucaj Nie Gadaj nie zatrzymało się na tym i uwzględniło część usuniętych materiałów z wersji Legacy - polscy gracze otrzymają więc przygodę startową Plaga Żab oraz tabele Iskier inspiracji.
Ale, ale, to jeszcze nie wszytko. Autorzy polskiego wydania uzupełnili je dodatkowo o własne materiały:
- bardzo ciekawy tryb jednoosobowy, który na kilku stronach tłumaczy, w jaki sposób rozegrać przygodę solo oraz daje garść przydatnych narzędzi, żeby ta rogrywka mogła być satysfakcjonująca
- świetny poradnik tworzenia tajemnic do LH, roli strachu oraz ogólnych przemyśleń na temat horroru. Dzięki temu w polskiej wersji są aż trzy rozdziały dotyczące samodzielnego tworzenia tajemnic: wskazówki z wersji Investigators, struktura z przykładem z wersji Legacy i rozbudowany polski poradnik. Pewnie można byłoby to skleić w jedną zredagowaną całość, ale i tak lepiej mieć 3 niż 1.
- stronnictwo żółte płaszcze, wokół którego zbudowany był marketing gry - ciekawe, przydatne, pomysłowe (też jako forma promocji).
Jeśli chodzi o aspekty techniczne, to gra wydana jest naprawdę wzorowo. Okładka jest moim zdaniem świetna, twarda oprawa dodaje powagi, skład i ilustracje doskonale budują klimat i po prostu dobrze wyglądają. Mam tu do powiedzenia same pozytywy.
Fajnie, że RNG wraz z Wydawnictwo Hengal zabrali się za tę grę i udało im się dowieźć ją na poziomie. Przy okazji dorzucili wór własnych modułów, tajemnic i dodatków (jedne lepsze, inne gorsze, kilka prawdziwych perełek), tłumaczenia obcych materiałów, cały czas ją rozwijają i podtrzymują ogień pod liminalnym piecem. Chwała im za to!
Komentarze
Prześlij komentarz