Posty

Liminal Horror: Piękność

Obraz
  Smród benzyny, ryk silnika i światła reflektorów ścigającego was samochodu mordercy. "Piękność" to scenariusz, który powstał przy okazji wydania polskiej edycji Liminal Horror. Jeśli lubicie klimat amerykańskiej autostrady, małego miasteczka, warsztatów samochodowych i dusznych przydrożnych knajpek, to znajdziecie tu dla siebie wszystko, czego potrzebujecie. Dwaj bracia bliźniacy kochali te same rzeczy, te same kobiety i te same samochody. Doprowadziło to do ich zguby i powstania plugawego połączenia auta, człowieka i demona. Jedni będą chcieli powstrzymać monstrum, inni wręcz przeciwnie - staną się jego wyznawcami. Tu wkraczają badacze. Michał Polak z RPGuPolaka umieścił w tej małej książeczce wszystko, czego wymaga pełnoprawny scenariusz do Liminal Horror: motywacje badaczy, opis stronnictw, zegar zagłady, wskazówki, NPCów, tabele losowe, miejsca, a nawet mapkę okolicy. Wszystko opisane konkretnie, z jajem i świadomością, że to materiały do gry, więc mają być przede wszy...

Thorgal: Bogowie, Skellingar i Sieć Pajęczego Króla

Obraz
  Po półtorarocznym opóźnieniu na moje biurko trafił dodatek do Thorgala: Bogowie, Skellingar i Sieć Pajęczego Króla. To trzydziestostronicowa publikacja, na którą składają się scenariusz i dwa rozdziały "lorowe". Sieć Pajęczego Króla czerpie inspirację z albumu nr 24 "Arachnea", chociaż opowiada zupełnie autonomiczną historię. To najmocniejszy punkt dodatku. Przygoda jest klasycznie "thorgalowa" w klimacie i tym razem autorzy odrobili lekcję i pozostawili drużynie sporo swobody w działaniu. Wskazówki są porozrzucane i nie są przypisane do konkretnych miejsc i osób. Eksploracja wyspy też nie musi być liniowa. Pojawia się nawet tabelka spotkań losowych, za co od razu daję duży plus. Wkurza mnie za to chowanie kluczowych odkryć za wynikami rzutów, ale to już taka mechanika. Doświadczony MG sobie poradzi. Ostatni akt to eksploracja leża oraz wielki finał, który też może rozegrać się na kilka sposobów. Szkoda, że wszystkie z nich zakładają walkę, ale to też ju...

Eleventh Beast

Obraz
  Jest rok 1746, a nad miastem wisi widmo kolejnego nadejścia bestii, która co trzynaście lat zbiera krwawe żniwo. Czy tym razem uda ci się ją powstrzymać? Eleventh Beast to kolejna gra solo od Exeunt Press, która wprowadza bardzo konkretną fabularną konwencję, ale bazuje na niemal planszówkowej mechanice. Sercem rozgrywki jest poruszanie się po ponumerowanej mapie Londynu. Losowanie determinuje, czy w danej lokalizacji znajdziemy nową poszlakę, czy też natkniemy się na samą bestię. Jako inkwizytor, w swojej turze decydujesz o przemieszczeniu, badaniu tropów przy użyciu kart (co pozwala odkryć słabości potwora lub zdobyć ekwipunek), wizycie w siedzibie bractwa lub rozpoczęciu właściwego polowania. Gra wydana jest bardzo estetycznie, a na stronie beast.exeunt.press można znaleźć dodatki - mapę, przykładowe wpisy do dziennika inkwizytora, a nawet muzykę. Muszę powiedzieć, że coraz bardziej podobają mi się takie solowe erpego-planszówki. Może warto usiąść i przygotować coś od siebie?

Exclusion Zone Botanist

Obraz
  Zamknięta zona, a w niej dziwaczna flora. Trzeba wejść, odkryć jak najwięcej nowych gatunków i wyjść, zanim strefa nas pochłonie. Pamiętacie Anihilację? Exclusion Zone Botanist to nominowana do Ennie gra solo, w której wcielamy się w agenta, który ma odkryć i udokumentować (najlepiej narysować) dziwaczne rośliny porastające strefę. Mechanicznie gra jest mocno ustrukturyzowana. Mapka heksów określa szansę na odnalezienie nowego gatunku. Zegar postępu odmierza poziom zagrożenia. Rundy bazują na stałej strukturze: sprawdź, czy odkryłeś nowy gatunek; sprawdź, czy postępuje zakażenie; przejdź do kolejnego hexa. Narracyjny niepokój z planszową eksploracją. Gatunki losuje się z kolejnych tabel: rozmiar rośliny, kształt liścia, układ na łodydze, cechy specjalne. Możliwości jest dużo i są ciekawe. Ktoś znał się na botanice. Książeczka jest czarno-biała, ale wygląda pięknie. Wszystko jest naprawdę dopieszczone. Technicznie nie ma się absolutnie do czego przyczepić. Miałem okazję ją wypróbo...

Mork Borg: Dread Revels

Obraz
  Uczta na zamku to dość ograny temat erpegowych scenariuszy. Do uczty w cieniu Morg Borga trzeba dodać szczyptę groteski, odrobinę obrzydliwości i łyżeczkę nihilizmu. Temat scenariusza koncentruje się na poszukiwaniach zaginionych nastolatków, których trop wiedzie w podziemia ruin katedry. Tam bohaterowie wpadają w sam środek niekończącego się, makabrycznego bankietu. Zabawa musi być oczywiście podkręcona do granic absurdu. Niektórzy imprezowicze zamiast ludzkich głów mają zwierzęce łby. Nawet postacie graczy mogą sobie sprawić taką podmiankę. Wszędzie leje się dziwne oszałamiające wino, a żywe winorośle próbują schwytać niesfornych uczestników bachanaliów. Dzieje się naprawdę dużo, a o tempo dbają dwa zegary. Pierwszy to mechanizm "podejrzliwości" - działania graczy wpływają na jej poziom, a cykliczny rzut sprawdza, czy bohaterowie zwrócili na siebie niepożądaną uwagę (rzut poniżej progu oznacza kłopoty). Drugi to odbywająca się co dwie godziny uczta, podczas której część b...

Camp Snallygaster

Obraz
Zapach ogniska, jezioro o północy i coś, co czai się w krzakach. Tym razem wcielamy się w opiekunów obozowych. Naszym celem jest nie tylko przetrwanie spotkania z potworem, ale przede wszystkim dopilnowanie, by podopieczni wrócili do domów w jednym kawałku. Trzeba przyznać, że to konwencja pełna możliwości - nastoletnie dramy, tajemnicze odosobnione miejsce, dzicz, a w niej coś groźnego, niepoznanego, skrytego w cieniu drzew. W obozie czekają na nas wyzwania - zarówno codzienne harcerskie obieranie ziemniaków, jak i spotkania z nieznanym zagrożeniem. Gdzieś między tym wszystkim czają się moralne dylematy i dorastanie. Mechanika opiera się na sprawdzonym silniku Lasers & Feelings Johna Harpera. Cała karta postaci sprowadza się do jednej liczby, która definiuje nasze podejście do problemów. Rzucamy garścią k6: wyniki powyżej naszej liczby to działania oparte na opiece, logice i porządku (Counselor), a poniżej – na brawurze i agresji (Monster). Broszurowy format A5 nie marnuje miejsca...

Teenage Mutant Tunnel Goons: Outbreak of the Anamoids

Obraz
Bardzo lubię, jak nawet do małych gier powstają gotowe scenariusze. Może jestem po prostu leniwy i nie chce mi się wymyślać czegoś, a i tak gram głównie jednostrzały? Bardzo prawdopodobne. JP Coovert do swoich wspaniałych TMTG przygotował scenariusz o karaluchu z przyszłości, który cofa się w czasie, by wyeliminować światowych decydentów przed podpisaniem umowy degradującej środowisko naturalne. Taki karaluch-terminator z twarzą Arnolda. Oczywiście nic nie idzie zgodnie z planem. Futurystyczny sprzęt zawodzi, a zwierzęta, które miały stanowić wsparcie dla karaluchowego komando, wpadają w szał w lokalnym zoo. Tu wkraczają wojownicze zwierzęta ninja lochołazy. Trzy możliwe wejścia do zoo, estetyczna mapa, opis ponad piętnastu lokacji, tabele spotkań losowych oraz mechanika psującego się sprzętu z przyszłości gwarantują, że każda sesja będzie inna. Ten mały zin naprawdę cieszy oczy. Wszystko jest czytelne, a przy tym bardzo estetyczne. Styl ilustracji bardzo pasuje do tematu.  

Kurierzy Krwiopijcy

Obraz
  Łażą za mną wampiry. Na EPIC RPG Day Rzucaj Nie Gadaj podrzuciło jednostronicową gierkę o pomocnikach wielkiego mistrza - Jego Mroczności. Trzeba go zapakować do trumny i dostarczyć bezpiecznie na miejsce. Jeśli chcieliście zagrać Guillermo z „Co robimy w ukryciu” albo Renfieldem z kart powieści Stokera, to jest to gra dla was. Co ciekawe cel podróży jest raczej prozaiczny (np. występ w programie telewizyjnym albo udział w pokazie mody), a przeszkody jeszcze bardziej przyziemne (kontrola graniczna, mecz lokalnej drużyny, zatłoczone ulice). Na pewno sobie poradzicie. Prawda? Mechanicznie jest prosto, ale wystarczająco. Klasyczne 2k6 + modyfikatory z umiejętności, słabości albo sytuacyjne. Do przebicia 7+ jako częściowy sukces i 10+ jako pełen. Ciekawym dodatkiem jest mechanika „Żerowania w trakcie podróży” – jeśli Mistrz nie pożywi się na czas, instynkt bierze górę, co generuje dodatkowe problemy (grube) dla graczy. Od strony technicznej mamy do czynienia z solidnie złożonym prz...

Qvke Borg

Obraz
  Próby przeniesienia gier video na ekran zazwyczaj kończyły się katastrofą. Może z transferem na erpegi będzie lepiej? Qvke Borg podejmuje to wyzwanie, próbując przenieść na papier i kostki kultowy shooter. W świecie Mork Borga pojawiły się splipgate'y, które otwierają drogę dla Shub-Niggurath, a bohaterowie zamiast mieczy chwytają za shotguny. Od razu widać, że historyjka jest grubymi nićmi szyta i rozłazi się w szwach. Mechanicznie to klasyczny borg (zasady oryginału nie są nawet przytoczone), a najciekawszym zabiegiem jest implementacja zasady „rocket jump”. Kosztem k2 obrażeń postać może dostać się w niedostępne miejsce lub zagwarantować sobie automatyczne trafienie krytyczne w kolejnym ataku. Podręcznik oferuje bestiariusz z unikalnymi cechami potworów, jedną nową klasę z losowymi artefaktami i zestaw broni - w tym nailguna, wyrzutnie rakiet i granatniki. Dostajemy też kilka tabel losowych, które niestety nie powalają i nie pozwalają na łatwe przygotowanie scenariusza, czy na...

Blood Borg

Obraz
  Brudne ulice, meliny, kałuże na chodnikach, ciemna noc, a w mrocznych zakamarkach wampiry. W glanach, skórzanych kurtkach i z łańcuchami. Blood Borg to opowieść o wampirach na dnie - walczących o przetrwanie na ulicach, o kolejną kroplę krwi. Gdzieś tam w wysokich budynkach arystokracja rządzi miastem. Wy nawet nie wiecie, jak wyglądają jej członkowie. Klimat to brudny brytyjski punk. Jest tu naprawdę sporo nawiązań do muzyki i tej kultury - choćby czary przechowywane są na kserowanych pokątnie zinach. Mechanicznie mamy pełną kompatybilność z Mork Borgiem. Dochodzi dodatkowy zasób - krew (of kors, of kors), którą wykorzystuje się do rzucania czarów i odpalania specjalnych zdolności, a zdobywa w oczywisty sposób. Podręcznik wydany jest wręcz zjawiskowo. Każda strona oddaje klimat - zarówno dzięki stronie wizualnej, jak i treści. Jak chcecie zobaczyć, jak wyglądałyby ziny wydawane przez punkową kapelę złożoną z wampirów, to pewnie właśnie tak. Mam trochę zarzuty do redakcji zasad -...

Yin Yang Panda

Obraz
Yin Yang Panda to gra, w której wcielamy się w zwierzęta-adeptów klasztoru sztuk walki, których misją jest ochrona lokalnej wioski i nieustanne doskonalenie się w kung-fu. Wszystko w formie kreskówkowej. Mechanika bazuje na sprawdzonych rozwiązaniach z Lasers and Feelings, ale pasuje do tej gry nawet bardziej niż do oryginału. Postać wybiera liczbę od 2 do 5, która reprezentuje jej balans między Yin (kung-fu, dyscyplina) a Yang (zwierzęca natura, instynkt). Rzucając K6, szukamy wyniku niższego dla Yin i wyższego dla Yang. Najciekawszym elementem jest Rzut Harmonijny, czyli wynik równy Podejściu: jest to sukces, który dodatkowo pozwala skontaktować się ze zmarłym Mistrzem z Królestwa Dusz i zadać Narratorowi jedno pytanie. Podręcznik podstawowy zawiera mnóstwo przydatnych tabel losowych, słowniczek pojęć kung-fu i ilustracje broni, co zdecydowanie ułatwia wejście w grę. PS Polskie tłumaczenie gry zaczęło moją przygodę z tworzeniem RPG. Spodobała mi się na tyle, że chciałem ją zrobić dla...